Lisek odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo w tej imprezie. W środę drugie miejsce zajął Szwed Melker Svaerd-Jacobsson - 5,80, a trzecie Amerykanin Sam Kendricks – 5,70. 

 

Lisek rozpoczął zawody bardzo pewnie, w pierwszych próbach pokonywał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,40 m i 5,60 m. Pierwszy raz strącił przy 5,70 m, ale zaliczył tę wysokość w drugim podejściu. Później znów poszło jak z nut. Udane skoki na 5,80 m i 5,85 m pozwoliły Polakowi ze spokojem obserwować skoki rywali. 

 

Halowy mistrz Europy z Belgradu atakował jeszcze poprzeczkę na 5,90 m, jednak tym razem było to za wysoko.

 

Zupełnie inaczej konkurs układał się Pawłowi Wojciechowskiemu. Mistrz świata z 2011 roku miał problemy już na wysokości 5,40 m, którą zaliczył w drugiej próbie. Raz strącił poprzeczkę na 5,70 m oraz na 5,80 m. Później przełozył dwa pzostałe skoki na 5,85 m, ale oba były nieudane. 

 

Liska poprawił o jeden centymetr wynik Amerykanina Sama Kendricksa, który był do środy najlepszym tegorocznym rezultatem na świecie.