Cheeseman od początku wywierał presję, ale Garcia okazał się twardym rywalem. W pewnym momencie Hiszpan rozkwasił nos Brytyjczykowi i konsekwentnie go punktował.

 

- Obrona Cheesemana jest dziurawa jak szwajcarski ser - stwierdził ekspert Polsatu Sport Grzegorz Proksa, widząc jak Brytyjczyk często opuszczał ręce i przyjmował ciosy na twarz.

 

Publiczność w Londynie mogła czuć się rozczarowana, obserwując przebieg walki. Bardziej doświadczony Hiszpan, dla którego był to pierwszy pojedynek poza granicami Hiszpanii, miał wszystko pod kontrolą. Nie był jednak w stanie znokautować rywala, chociaż ten przyjął bardzo wiele ciosów. Ostatecznie wygrał jednogłośnie na punkty (119:109, 119:109, 115:114).

 

Dla Brytyjczyka była to pierwsza porażka w zawodowej karierze. Kiedy kamery uchwyciły, jak schodził z ringu do szatni, to widać było, że był zdruzgotany wynikiem walki.

 

Garcia wywalczył pas 29 września ubiegłego roku, wygrywając jednogłośnie na punkty z Francuzem Maximem Beaussire’em (28-2-1, 11 KO). W Londynie po raz pierwszy bronił tytułu.