Od kilku sezonów "Orły" nie miały większych problemów z niedzielnym przeciwnikiem, zwłaszcza że Nacional jest aktualnie bez formy. Z kolei Benfica jest w ostatnich tygodniach zabójczo skuteczna w lidze. Najpierw pięć goli straciła Boavista, a cztery - Sporting. W niedzielę wyczyn strzelecki przebił jednak wszelkie oczekiwania.

 

Nacional stracił w tym sezonie najwięcej bramek, ale nikt nie mógł się spodziewać, że w niedzielę wydarzy się aż taka tragedia! Po pierwszej połowie mecz był praktycznie rozstrzygnięty, ale o żadnym blamażu nie mogło być mowy. Benfica po dwóch golach Harisa Seferovica i trafieniu Aleksa Grimaldo prowadziła 3:0.

 

Po przerwie działy się jednak prawdziwe cuda. W odstępie 14. minut gospodarze zdobyli aż cztery trafienia. Do siatki trafili Joao Felix, Pizzi, Ferro oraz Ruben Dias. Później na moment zapanował spokój, który okazał się ciszą przed burzą. W ostatnich pięciu minutach Benfica dorzuciła kolejne trzy trafienia. Dwa były autorstwa Jonasa, a jednego dołożył Rafa Silva.

 

Dzięki wpadce FC Porto, Benfica traci do lidera już tylko punkt. Za plecami się jeszcze Sporting Braga, który traci do "Orłów" jedno oczko.

 

Benfica - Nacional 10:0 (3:0)

Bramki: Grimaldo 1, Seferovic 21, 27, Joao Felix 50, Pizzi 54 (rz.k.), Ferro 56, Dias 64, Jonas 85, 90, Silva 88.

 

WYNIKI I TABELA LIGI PORTUGALSKIEJ