W niedzielne popołudnie wszyscy czekali na wielkie piłkarskie święto na Etihad Stadium. Chelsea już raz w tym sezonie potrafiła pokonać Manchester City. Na początku grudnia na Stamford Bridge gospodarze wygrali 2:0. Obecnie jednak piłkarze Maurizio Sarriego grali bardzo "w kratkę". W ostatnim okresie przegrali m.in. z Arsenalem, a także zostali zdeklasowani przez Bournemouth (0:4). Przed tygodniem udało im się jednak rozbić Huddersfield (5:0). Dwa gole strzelił wtedy nowy nabytek "The Blues"Gonzalo Higuain. Równie dobre zawody rozegrał również Ross Barkley. Obaj dostali kredyt zaufania od włoskiego szkoleniowca i na Etihad wyszli w pierwszej jedenastce.

Dużo bardziej udany okres miał za sobą Manchester City. "The Citizens" przegrali w 2019 roku tylko raz, z Newcastle. Co więcej 29 grudnia tracili do Liverpoolu dziesięć punktów. Jeżeli wygraliby z Chelsea, to zrównaliby się punktami z "The Reds", ale to piłkarze Pepa Guardioli przewodziliby w ligowej tabeli. Najlepszą reklamą niedzielnego spotkania była... ławka rezerwowych Manchesteru City. Zasiedli na niej tacy piłkarze jak Leroy Sane, David Silva, Gabriel Jesus czy też Riyad Mahrez.

Spotkanie jeszcze na dobre się nie zaczęło, a "The Citizens" już prowadzili. W 4. minucie gospodarze szybko wykonali rzut wolny, po którym do piłki doszedł Raheem Sterling i pewnym strzałem pokonał Kepę Arrizabalagę. Fatalny błąd popełnił Marcos Alonso, który kompletnie odpuścił krycie i z niewiadomych przyczyn zostawił pustą lewą stronę.

Po 20 minutach było już 3:0. Dwa razy w ciągu chwili na listę strzelców wpisał się Sergio Aguero. Najpierw pierwszym uderzeniem w okienko nie dał szans golkiperowi Chelsea, a następnie wykorzystał fatalny błąd Barkleya. Nie minęło pół godziny, a "The Blues otrzymali kolejny cios w postaci trafienia Ilkaya Guendogana. W końcówce pierwszej połowy piłkarze Guardioli ewidentnie zwolnili, co przerodziło się w lepszą grę gości. Kilka okazji nie zamieniło się jednak w gola honorowego. Po pierwszych 45 minutach Chelsea miała na swoim koncie osiem oddanych strzałów, City pięć.

Manchester wyraźnie nie chciał forsować tempa, ale dalej prowadził grę. W 56. minucie Cesar Azpilicueta faulował w polu karnym Sterlinga, a arbiter wskazał na "wapno". Do piłki podszedł Aguero i skompletował hat-tricka. Co ciekawe był to drugi z rzędu mecz City na Etihad, w którym Argentyńczyk strzelił trzy gole. Ponadto zrównał się on liczbą hat-tricków z legendarnym Alanem Shearerem (obaj mają po 11).

Nawet przeprowadzone zmiany nie zmieniły obrazu gry. Wynik ustalił Sterling, a Chelsea straciła sześć bramek w Premier League po raz pierwszy w historii. Manchester City wrócił na pozycję lidera w tabeli, ale drugi Liverpool ma tyle samo punktów i rozegrany mecz mniej. "The Blues" są na szóstym miejscu.

Manchester City - Chelsea 6:0 (4:0)
Bramki: Sterling 4, 80, Aguero 13, 19, 56 (k), Guendogan 25

Manchester City: Ederson - Walker, Stones, LaporteZinchenko - GuendoganFernandinho (D. Silva 76'), De Bruyne (Mahrez 68') - B. Silva, Aguero (Gabriel Jesus 65'), Sterling

Chelsea: Arrizabalaga - AzpilicuetaRuediger, Luiz, Alonso (Emerson 73') - KanteJorginhoBarkley (Kovacic 53') - Pedro (Loftus-Cheek 66'), Higuain, Hazard

Żółte kartki: Guendogan - Jorginho, Alonso

 

WYNIKI I TABELA PREMIER LEAGUE