Czy to koniec kryzysu Asseco Resovii? Niedzielna wygrana z PGE Skrą może być przesłanką ku temu, by tak myśleć. Triumf nie byłby jednak możliwy, gdyby nie fenomenalna gra Rossarda. Francuski przyjmujący zdobył aż 29 punktów dla swojego zespołu! Atakował ze skutecznością 77% i zdobył w tym elemencie 24 punkty. Oprócz tego solidnie prezentował się na przyjęciu. Dołożył do tego jeden skuteczny blok oraz cztery potężne zagrywki.

 

Pierwsza z nich zakończyła drugą partię. Doskonale uplasowany serwis sprawił ogromne problemy Kacprowi Piechockiemu. Serią dwóch potężnych zagrywek Francuz popisał się w trzeciej odsłonie. Przy pierwszej z nich piłka leciała z prędkością 115 km/h. To jednak nie był szczyt możliwości Rossarda. Chwilę później popisał się serwisem o prędkości 117 km/h. Nic więc dziwnego, że Piotr Orczyk nie poradził sobie z przyjęciem. W czwartej partii Francuz ponownie ustrzelił libero PGE Skry zdobywając punkt.

 

Mecz zakończył się zwycięstwem Asseco Resovii 3:1 (23:25, 25:17, 25:23, 25:22). To drugie z rzędu zwycięstwo rzeszowian.

 

WYNIKI TABELA PLUSLIGI