Skoki na odległość 132, 5 m i 129 m dały Kamilowi Stochowi trzecie w karierze indywidualne zwycięstwo na skoczni w fińskim Lahti. Polak stanął na najwyższym stopniu podium drugi raz w tym sezonie. Wyprzedził Ryoyu Kobayashiego aż o 17,2 pkt i Roberta Johanssona o ponad 20 punktów. Nokaut!

Trzykrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich dokonał jednak jeszcze czegoś! Wygrywając po raz 33 w karierze zrównał się w liczbie zwycięstw z legendą niemieckich skoków Weissflogiem. Zawodnik naszych zachodnich sąsiadów premierowe, jak i ostatnie zwycięstwo w Pucharze Świata, zanotował podczas Turnieju Czterech Skoczni. Rozpoczął triumfem w Bischofshofen w sezonie 1982/1983, a zakończył 8 lat później na skoczki w Garmisch-Partenkirchen.

 

Tyle samo sezonów potrzebował Stoch, aby wyrównać osiągnięcie Weissfloga, który był idolem Adama Małysza. 31-letni Polak po raz pierwszy wzniósł ręce w geście triumfu w Zakopanem. Wygrał 23 stycznia 2011 roku w trzecim dniu rywalizacji na Wielkiej Krokwi (Małysz, po wywrotce przy lądowaniu, nie zakwalifikował się wówczas do drugiej serii).

 

W klasyfikacji wszech czasów skoczek z Zębu jest wraz z Weissflogiem na piątym miejscu. Niekwestionowanym liderem jest Gregor Schlierenzauer, który ma na swoim koncie aż 53 wiktorie. Austriak po raz ostatni zwyciężał ponad 4 lata temu, 4 grudnia 2014 roku w norweskim Lillehammer. Miał wtedy zaledwie 24 lat, 10 miesięcy i 27 dni. Do dziś szuka formy z tamtych lat. 

 

Siedem wygranych mniej ma zmarły kilka dni temu w wieku zaledwie 55 lat Matti Nykaenen. Fin zatrzymał się na 46 pucharowych zwycięstwach ze względu na przedwczesne zakończenie kariery. Miał wówczas 27 lat. Powodem takiej decyzji oficjalnie były rzekome problemy z plecami, choć wszyscy wiedzieli, że "Latający Fin" największe problemy miał z alkoholem. 

 

Trzeci na liście wszech czasów jest Adam Małysz. "Orzeł z Wisły" w trakcie swojej wspaniałej kariery aż 39-krotnie zwyciężał w konkursach Pucharu Świata. Po raz ostatni na najwyższym miejscu podium był w 21 stycznia 2011 w Zakopanem. Dwa dni później premierową wiktorię zanotował Stoch. Warto dodać, że nasi najwybitniejsi skoczkowie nawet raz stanęli obaj na podium. Stało się tak w Planicy 20 marca 2011 roku. Stoch był pierwszy, Małysz trzeci. 

 

Przed Kamilem jest jeszcze Janne Ahonen. "Maska" 36 razy wygrywał, ale aż 108 razy stawał na "pudle". W tym zestawieniu jest zdecydowanym liderem, wyprzedzając Małysza (92) i Schlierenzauera (88). Stoch z 65 miejscami na podium jest ósmy. Ustępuje jeszcze takich skoczkom jak Ammann (80), Nykaenen (76), Morgenstern (76) i Weissflog (73).