Działacze Niemieckiej Federacji Wioślarskiej najpierw zamieścili krótką informację o śmierci wioślarza, składając kondolencje narzeczonej, rodzicom i rodzeństwu zmarłego zawodnika.

Nieco więcej informacji przekazali dziennikarze magazynu "Bild". Według nich 31-letni mistrz olimpijski zasłabł podczas treningu na nartach biegowych. Policja poinformowała, że Reinelta znaleziono w sobotę, na jednej z tras w St. Moritz. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni reanimowali zawodnika, jednak walka o jego życie zakończyła się niepowodzeniem.

 

Nieco później działacze niemieckiego związku opublikowali komunikat, w którym czytamy:

 

- Był dla nas kimś więcej niż sportowcem i mistrzem olimpijskim, kimś więcej niż częścią reprezentacji Niemiec. Przede wszystkim był naszym przyjacielem, na którym zawsze mogliśmy polegać. Nie tylko podczas treningów czy zawodów, ale i w innych aspektach życia.

 

31-letni Reinelt był dwukrotnym medalistą olimpijskim. Złoto zdobył wraz z kolegami z osady w 2012 roku podczas igrzysk w Londynie. Cztery lata później w Rio de Janeiro był członkiem ósemki, która wywalczyła srebrny medal. Odnosił też sukcesy na mistrzostwach świata, wygrywając je w 2010 i 2011 roku. Trzy razy zwyciężał na mistrzostwach Europy (2010, 2013,2014).

 

Po igrzyskach w Rio de Janeiro Reinelt zakończył karierę i poświęcił się medycynie. Studia łączył z zawodowym sportem, w którym zamierzał pozostać właśnie jako lekarz. Nawiązał współpracę z wioślarskim związkiem i w przyszłym tygodniu miał wyjechać do Hiszpanii na zgrupowanie reprezentacji Niemiec do lat 23.