Była liderka rankingu bije na alarm ws. Świątek! "A może to wcale nie wina trenera?"

Iga Świątek notuje trudny początek sezonu 2026. Rennae Stubbs, dawna liderka światowego rankingu deblistek, w swoim podcaście "The Rennae Stubbs Tennis Podcast" oceniła sytuację Polki przed nadchodzącym wielkimi krokami French Open, ale także podczas trwającego obecnie turnieju WTA w Rzymie.

Portret Igi Świątek w okularach przeciwsłonecznych i czapce z daszkiem, trzymająca rakietę tenisową, obok znajduje się mniejszy portret kobiety.
fot: PAP
Iga Świątek (po prawej) oraz Rennae Stubbs (w kółku)

Przed 24-latką zmagania w stolicy Włoch, które rozpoczną się dla niej od starcia z Caty McNally. Dla zawodniczki pochodzącej z Raszyna, która w tym roku nie dotarła jeszcze do półfinału żadnego z turniejów, w których brała udział, będzie to niezwykle ważny moment. Świątek to ostatnia z Biało-Czerwonych, która rywalizuje w singlowym turnieju w Rzymie. Wcześniej odpadli Magda Linette, Magdalena Fręch oraz Hubert Hurkacz.

 

- Iga ma przed sobą pytania, na które na pewno musi znaleźć odpowiedź. Ona uwielbia Rzym, kiedyś w finale pokonała tam bardzo dobrą zawodniczkę, Karolinę Pliskovą, 6:0, 6:0. Myślę, że to będzie dla niej gigantyczny test emocjonalny - stwierdziła w swoim podcaście Stubbs.

 

ZOBACZ TAKŻE: Iga Świątek - Caty McNally. Wynik meczu. Kto wygrał w Rzymie?

 

Australijka zwróciła również uwagę na ostatnie wydarzenia w sztabie naszej tenisistki, w tym nawiązanie współpracy z doświadczonym Francisco Roigiem. Ekspertka zastanawia się, jak te roszady ostatecznie wpłyną na dyspozycję Polki.

 

- Jeśli nie zagra dobrze w tych zawodach, zaczniemy się zastanawiać, ile rozczarowania wywołanego brakiem zwycięstw na swojej ulubionej nawierzchni zdoła udźwignąć. Dochodzą do tego zmiany trenerskie (...). Pojawią się pytania, jak funkcjonuje ten nowy układ. A może to wcale nie jest wina trenera, może to kwestia samej Igi - przeanalizowała Stubbs.

 

Turniej WTA w Rzymie to ostatni przystanek przed wielkoszlemowym French Open. Dwukrotna mistrzyni Wimbledonu w deblu nie ma żadnych wątpliwości, że rezultat osiągnięty w stolicy Włoch przełoży się na mentalne nastawienie Polki w Paryżu.

 

- Czuję, że ten tydzień będzie dla niej niesamowicie trudny. Jeśli nie wygra turnieju, a przynajmniej nie dotrze do finału w dobrym stylu, to myślę, że pojedzie na French Open mocno zestresowana. Przed drugim szlemem w roku pojawia się mnóstwo znaków zapytania. I to najważniejsze brzmi: jak Iga poradzi sobie przed wylotem do Paryża? To bardzo duże wyzwanie - podsumowała była liderka rankingu deblowego.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie