Wycofuję się z wyścigu o prezydenturę w FIFA. Czas nie jest dla mnie dobry. Nie mam środków do walki na równych prawach z innymi kandydatami. Nie dano mi szansy udziału w tej grze. Bye, bye FIFA - powiedział Platini agencji AP.

 

Fogiel: Polska - Niemcy meczem podwyższonego ryzyka Euro 2016

 

Oświadczenie Platiniego opublikował także sportowy dziennik "L'Equipe". "Wycofując się, w pełni skupię się na mojej obronie w przypadku, w którym nie ma mowy o żadnej korupcji, fałszowaniu, o niczym" - podkreślił Francuz.

 

21 grudnia szef europejskiego futbolu oraz prezydent FIFA Joseph Blatter zostali zawieszeni przez Komisję Etyki FIFA na osiem lat. Nałożono na nich również kary w wysokości odpowiednio 50 tys. i 80 tys. franków szwajcarskich.

 

Komisja Etyki nazwała przelew dwóch milionów franków na konto Platiniego z 2011 roku "konfliktem interesów". Obaj działacze utrzymują, że jest to zaległa zapłata za pracę doradczą, jaką Francuz wykonywał dla FIFA w latach 1998-2002. Prezydenci twierdzą, że zawarli ustne porozumienie i zaprzeczają, że zrobili coś nielegalnego.

 

Obu uznano winnych naruszenia etyki, ale nie przekupstwa. Komisja Etyki poinformowała, że nie znalazła dowodów, iż dokonana płatność stanowi korupcję, niemniej jednak brakowało przy niej przejrzystości i było konfliktem interesów. Jej zdaniem, wypłata nastąpiła "bez podstawy prawnej" i naruszyła przepisy regulujące kwestie prezentów oraz innych korzyści.

 

Blatter i Platini od razu zapowiedzieli złożenie odwołania od decyzji m.in. do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). - Decyzja nie jest dla mnie zaskoczeniem. Postępowanie wszczęte przeciwko mnie jest czystą maskaradą. Miało na celu zniszczenie mojego imienia przez organ, który dobrze znam, a który dla mnie jest pozbawiony wiarygodności i legitymacji - twierdził wówczas Francuz.

 

Jak dodał, jego sumienie jest czyste. Zapowiedział walkę do końca. Oprócz odwołania do CAS chodzi również o odszkodowanie w sądzie cywilnym. Zawieszenie oznaczało jednak, że Platini - w razie utrzymania tego wyroku - nie mógł startować w wyborach na szefa FIFA, które zaplanowane są na 26 lutego.

 

Z ramienia UEFA wystartuje w nich, zgłoszony już wcześniej, sekretarz generalny tej organizacji Gianni Infantino. Oprócz niego w wyborcze szranki staną szejk Salman Bin Ebrahim Al Khalifa, Tokyo Sexwale, książę Ali Al Hussein i Jerome Champagne.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!