Sebastian Staszewski: Futbol to rodzaj sztuki tanecznej, bo niektórzy z zawodników po murawie poruszają się z gracją. Czy Robert Lewandowski – kiedy patrzy Pani na jego ruchy – znalazłby swoje miejsce na parkiecie?

 

Iwona Szymańska-Pavlović: Moim marzeniem byłoby zatańczenie z nim. Robercie! Przyjdź do Tańca z Gwiazdami! Robert radziłby sobie świetnie, bo sportowcy, wbrew pozorom, mają świetną koordynację ruchową. To bardzo przydatne. A przy okazji, gdyby niektórzy piłkarze spotkali się ze mną tanecznie kilka razy, to być może w grze mogliby złapać fajny rytm.

 

Jeśli zdobędziemy mistrzostwo Europy, zaprasza Pani Roberta do tańca?

 

Zapraszam i to do każdego z tańców! I Tańca z Gwiazdami też. Nie wiem, czy będę spoglądać na niego łaskawym okiem, ale na pewno sprawiedliwym. Chyba wszyscy Polacy chcieliby zobaczyć Roberta na parkiecie…

 

Jaki taniec pasuje Lewandowskiemu? Może rumba, salsa, samba?

 

Sprawdziłby się w sambie.

 

Gdy ogląda Pan mecze piłkarskie, polscy piłkarze budzą w Pani pozytywne emocje?

 

Tak, bo… oni są bardzo przystojni! Mamy ładny naród i ładnych piłkarzy. Futbolu nie oglądam bardzo dużo, ale w ważnych momentach jestem z nimi. Kiedy przegrywamy – ryczę jak bóbr. Nigdy nie krzyczę negatywnie. Również byłam sportowcem i wiem, że po porażce trzeba się podnieść i walczyć dalej. Kiedy już mąż przyciągnie mnie do telewizora, to kciuków nie puszczam.

 

Całą rozmowę z Iwoną Szymańską-Pavlović zobacz w materiale wideo. 

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!