Jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji Franciszka Smudy przed mistrzostwami Europy w 2012 roku było usunięcie z reprezentacji Polski jej liderów – kapitana Michała Żewłakowa, doświadczonego Artura Boruca i Sławomira Peszki. Zdaniem Wojciecha Kowalczyka był to „strzał w stopę”. – Trener podjął taką decyzję. Mieliśmy fajnego bramkarza, mieliśmy kapitana. Ale pan ich wyrzucił. I trzeba było szukać Perquisa z problemami zdrowotnymi, wolnego Boenischa – atakował Franza ekspert Polsatu Sport dodając: - Będę to trenerowi wypominał!

 

Na pytanie Romana Kołtonia czy były selekcjoner żałuje tamtej decyzji, Smuda odpowiedział: - Można było budować ten zespół na wszystkich tych, którzy prawdopodobnie mieli czy chcieli kończyć grę w reprezentacji. Ale postanowiliśmy próbować wprowadzać młodych zawodników. Układać kadrę inaczej. Poza tym wszyscy mnie znali i wiedzieli, że nie dopuszczę do jakiegoś winka czy drinka. Na sprawy alkoholowe się nie zgadzałem. Nie chciałem, aby w kadrze było drinkowanie – tłumaczył Smuda.

 

Doświadczony trener zauważył także: - A gdybym miał ich i nie wyszedłbym z grupy, to co wtedy? „Aaaa, mogliśmy młodych wprowadzić, dać im się ograć przed eliminacjami mistrzostw świata czy Europy”. W pewnym momencie trzeba było się zdecydować. Albo to, albo to. I decyzja była, jaka była.

 

Całą dyskusję Wojciecha Kowalczyka z Franciszkiem Smudą zobacz w materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!