Do ogłoszenia powołań na Euro zostały już tylko dwa dni. Dziennikarze pytali o związaną z nimi atmosferę, o to, kto czuje się pewnie, a kto musi jeszcze powalczyć. I w końcu pytanie kluczowe: "Dlaczego to właśnie ty masz pojechać na Euro?". Obaj piłkarze odpowiedzieli sloganem Artura Boruca: "Pomidor".

- Oczywiście, że rozmawiamy o powołaniach. Trzeba sobie jednak szczerze powiedzieć, że 20 zawodników jest już praktycznie pewnych wyjazdu. Tylko garstka czeka do poniedziałku. Ja na przykład muszę walczyć na każdym treningu. Nerwy są, owszem, ale taka sytuacja tylko dodatkowo mnie motywuje. Wierzę, że to będzie najlepszy poniedziałek w moim życiu - wyznał Peszko.

- Michał Pazdan? Panowie, on będzie grał na Euro w pierwszym składzie! - dodał po chwili.

Jak zauważono, duże znaczenie w kontekście powołań będzie miała wewnętrzna gierka, która odbędzie się w sobotę wieczorem. Ktoś określił ją mianem decydującego testu. A zważając na to, że sędziował będzie Szymon Marciniak, do sprawy trzeba podejść nader poważnie.

- Dzisiejsza gierka to jak dotąd nasz najważniejszy trening. Trener już wszystkich uczulał, że to szansa, by się pokazać, by go ostatecznie do siebie przekonać. Wraz z kolegami przygotowujemy się, jak do prawdziwego meczu - mówił Pazdan.

- To na pewno ważny trening, ale myślę, że ja i moi koledzy musimy dawać z siebie wszystko na każdych zajęciach. Nie tylko jednego wybranego dnia, by drugiego już sobie odpuścić - stwierdził z kolei Peszko.

Najszybciej o powołaniach dowiecie się z poniedziałkowego Cafe Futbol Extra (start o godz. 20:30), które poprowadzą Jerzy Mielewski z Przemysławem Iwańczykiem. Gośmi będą: Dariusz Dziekanowski, Wojciech Kowalczyk i Waldemar Prusik.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!