Awans Irlandczyków i to z pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej do Euro 2016 był wielką niespodzianką choć patrząc na moc tej grupy widać, że wszystko było tam możliwe. Drużyna Michaela O'Neilla wygrała sześć z dziesięciu meczów i przegrała tylko raz strzelając ledwie 16 bramek. Z kolei Słowacy zaskoczyli na początku eliminacji pokonując u siebie Hiszpanów 2:1 i choć końcówkę eliminacji mieli już zdecydowanie słabsza to udało im się zająć w grupie drugie miejsce i bezpośrednio awansować do imprezy głównej.

 

Pierwsze minuty to spokojne rozgrywanie akcji przez Słowaków i wyczekiwanie na własnej połowie gości. W 8. minucie Kyle Lafferty dał włoskiemu arbitrowi pretekst do podyktowania rzutu karnego. Piłka po jego strzale z dziesięciu metrów trafiła w rękę słowackiego obrońcy - gwizdek sędziego milczał. W pierwszej połowie widać było, że piłkarze obu drużyn są kilka dni przed mistrzostwami Europy. Gra była wolna, nikt nie ryzykował ostrzejszej wymiany.

 

W drugiej części spotkania gospodarze przyspieszyli. Udało im się stworzyć zagrożenie pod bramką Michaela McGoverna, ale narazili się na kontrę. Na ich szczęście Irlandczycy nie wykorzystali dobrej okazji. W 65. minucie na murawie pojawił się zawodnik Legii Warszawa, Ondrej Duda. Dwóch minut potrzebował Słowak, żeby zagrozić bramce gości. Piłka po jego strzale przeleciała jednak nad poprzeczką. Ostatnie 20 minut należało do Słowaków, którzy nie ustawali w atakach, ale nie udało im się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

 

Słowacja - Irlandia Północna 0-0

 

Irlandia Północna: McGovern, McNair (McLaughlin 90'), McAuley, Evans (Evans 84'), Cathcart (Hughes 30'), Ferguson (Hodson 86'), Baird, Davis, Norwood, Lafferty (Washington 55'), Ward (Magennis  46') 

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!