Już na początku spotkania Rumuni mieli znakomitą okazję, lecz nie wiedzieć jakim cudem Bogdan Stancu uderzył z dwóch metrów prosto w Hugo Llorisa. Bramkarz Tottenhamu popisał się niebywałym refleksem, co spotkało się z wielką wrzawą miejscowych fanów. Później gospodarze doszli do głosu, lecz brakowało im skuteczności, bo przecież Antoine Griezmann czy Olivier Giroud mają na tyle wysokie umiejętności, by wykorzystać swoje okazje.

Pierwszy gol Euro 2016 padł dopiero w 57. minucie. Świetne dośrodkowanie Dimitri Payeta na bramkę zamienił Olivier Giroud, który wykorzystał małe zawahanie Cipriana Tătărușanu. Rumuni wyrównali zaledwie osiem minut później. Faulowany w polu karnym był Nicolae Stanciu, a jedenastkę idealnie wykonał... Bogdan Stancu. Kibice zgromadzeni na stadionie byli w szoku...

Wydawało się, że Francja po raz kolejny nie da rady wygrać w meczu otwarcia. Wszystko na swoje barki wziął najlepszy na boisku Payet, który huknął z 20 metrów. Tătărușanu tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Bardzo ważny gol, bardzo ważne zwycięstwo Francji!

Francja - Rumunia 2:1 (0:0)

Bramki: Giroud (58'), Payet (89') - Stancu (65')

Skład Francji: Lloris, Sagna, Koscielny, Rami, Evra, Kanté, Matuidi, Pogba (77' Martial), Griezmann (66' Coman), Payet, Giroud.
Skłąd Rumunii: Tătăruşanu, Săpunaru, Grigore, Chiricheş, Raţ, Hoban, Pintilii, Stanciu (72' Chipciu), Popa, Stancu, Andone (61' Alibec).

Skrót mecz Francja - Rumunia w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!