Marcin Lepa: Zaczynamy od trzech punktów, to na pewno najbardziej optymistyczne. Co powiedział Pan chłopakom w szatni?

Zbigniew Boniek: Po takim meczu w szatni się nic wielkiego nie mówi. Zakładaliśmy, że chcemy wygrać, musimy wygrać... i wygraliśmy, czyli nic się nie stało. Byliśmy drużyną na tyle lepszą, że mogliśmy zwyciężyć nawet dwiema bramkami. Trzeba się cieszyć z tego, co było. Trener przygotował zespół taktycznie wspaniale. Pod koniec było trochę opieki nad wynikiem, ale oni ze dwa razy wrzucili piłkę i nic wielkiego nie zrobili.

Zaczynamy od 1:0, jest bardzo dobry wynik. Następna drużyna jest dużo silniejsza. Jak to jest po czterech dniach wykasować ten mecz z pamięci i już szykować się do następnego.

Teraz jest reset. Niemcy to dla nas wielka zagadka. Teraz mamy cztery dni, by się przygotować. Nie pompujemy żadnych balonów, wiemy na co nas stać. Atmosfera w szatni jest normalna, wszyscy cieszą się z wygranej.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!