Grzegorz Krychowiak to ulubiony piłkarz Unaia Emery'ego. W dwa lata wspólnie wygrali Ligę Europy, a to przecież naprawdę wielka sprawa. Szykuje się jednak wielki transfer lidera biało-czerwonych, mowa o PSG. To wszystko za gigantyczną kwotę odstępnego! Przypomnijmy, że na mocy nowej umowy z Sevillą Polak ma w kontrakcie zapisaną klauzulę opiewającą na 45 milionów euro! Trudno sobie wyobracić, by Francuzi znacząco zbili tę cenę...

Zacznijmy od Blanca, bo to paradoks... W lutym podpisał nowy kontrakt z PSG, 3 czerwca właściciel klubu Nasser Al-Khelaifi udzielił wywiadu "Le Parisien" i od tego czasu los szkoleniowca jest praktycznie przesądzony. Katarczyk zarzucił mu brak panowania nad zespołem i powiedział, iż na dwie godziny przed rewanżem z Manchesterem City zauważył demobilizację w zespole. - Coś w nich pękło - dodał. Blanc jest oburzony na katarskich właścicieli. Uważa, że to oni podważali jego autorytet. - Jak mam panować nad takimi zawodnikami jak Thiago Silva czy Zlatan Ibrahimovic, skoro Al-Khelaifi zaprasza ich na obiady i kolacje? Jak mają respektować trenera? - pyta retorycznie.

Finały Euro 2016 trochę przykrywają to, co dzieje się za kulisami PSG, natomiast prawda jest taka, że trwają negocjacje prawników, by rozwiązać umowę Blanca. Będzie to kosztowało PSG od 16 do 20 milionów euro. Cóż, dla Katarczyków to drobiazg.

Jego następcą będzie niezwykle skuteczny w Lidze Europy - Unai Emery, który trzy razy z rzędu wygrał te rozgrywki z Sevillą. Rozwiązał już kontrakt, płacąc za to 2,5 miliona euro. Wszystko wskazuje na to, że jest na 100% dogadany z PSG. Pytanie, czy będzie to dobry trener dla paryżan? Takie pytania zawsze są jednak otwarte. Fakt, może nie ma takiego nazwiska jak Carlo Ancelotti czy też przymierzany wcześniej Jose Mourinho, ale... A jeśli Emery, to Krychowiak! To ulubiony pomocnik Hiszpana, a do tego kluczowa postać w jego układance. Transfer byłby dla niego spełnieniem marzeń. Francja stała się jego drugą ojczyzną, dziewczyna Celia jest Francuzką... Maryla Rodowicz nazwała Krychowiaka fashionistą, czyli człowiekiem zafascynowanym modą. A moda to Paryż!

Rzecz jasna Krychowiak będzie się bawił modą, natomiast do Paryżu przychodzi, by walczyć o najwyższe cele - wygrać Ligę Mistrzów. Tylko to interesuje Al-Khelaifiego, który strasznie przeżył odpadnięcie w ćwierćfinale z Manchesterem City. Emery planuje zatrzymać w klubie Marco Verrattiego, który kapitalnie rozwinął się we Francji. Prawdopodobnie odejdzie za to Blaise Matuidi, który pod koniec sezonu był w słabszej formie, ale cieszy się wielkim uznaniem na Wyspach Brytyjskich.

Krychowiak zarabia w Sevilli 200 tysięcy euro, co daje 2,4 miliona rocznie. W Paryżu może liczyć na co najmniej dwa razy wyższe zarobki! Jeśli chodzi o układankę personalną, to jest w niej wiele znaków zapytania - szczególnie po odejściu Ibrahimovica, który był fenomenem, ale nie okazał się nim w Lidze Mistrzów. Przez to 34-latek stał się niewygodny dla klubu. PSG najchętniej pozyskałoby w jego miejsce Neymara i wcale nie odstrasza ich niebotyczna kwota odstępnego w wysokości 190 milionów euro.

Innym polskim kadrowiczem, który ma trafić do Francji, jest Maciej Rybus. Już w poniedziałek ma przyjechać na testy medyczne do Lyonu. Przypomina mi Bixente Lizarazu. A kogo przypomina mi Krychowiak? Najbardziej Luisa Fernandeza - mistrza Europy z 1984 roku, ale także Didiera Deschampsa - mistrza świata z 1998 roku oraz mistrza Europy z 2000 roku. Deschamps miał autorytet, podobnie jak Grzegorz Krychowiak, natomiast bardziej wykazywał się w ofensywie. Defensywa to wielki atut Polaka, ale stać go na tworzenie gry ofensywnej. W moim przekonaniu za mało strzela, przecież dysponuje kapitalnym uderzeniem! Trochę jest zapatrzony w to, co robi, ale trzeba przyznać, że robi to nieprawdopodobnie skutecznie. Liczę, że w Paryżu podniesie głowę i stanie się piłkarzem światowego formatu.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!