Sebastian Staszewski: Irlandia Północna zagrała lepiej, niż Niemcy?

 

Artem Fedecki: Nie, tak nie uważam. Irlandczycy byli bardzo zdyscyplinowani, a u nas zabrakło pełnej koncentracji do ostatniej minuty. Przegraliśmy na własną prośbę.

 

Może problemem była pogoda? W trakcie meczu spadł grad…

 

Nie, to żaden powód. Pogoda była identyczna dla wszystkich. Nie wpływała tak bardzo na grę. U nas był plan, który mieliśmy realizować. A kiedy to się nie udawało, to oczywiście wpłynęło negatywnie na naszych zawodników.

 

Co myśli Pan o spotkaniu z Polską?

 

Od nas dużo już nie zależy. Zostały nam już tylko rachunki matematyczne – kto awansuje, kto odpadnie. Jakby nie patrzeć, będziemy potrzebować zwycięstwa [rozmawialiśmy jeszcze przed remisem Polski z Niemcami – przyp. red.]. W ostatnim meczu nie możemy się bać niczego. Musimy zagrać o wszystko. Damy z siebie maksa, na tyle, ile będziemy mieć sił. A jak będzie? To pokaże bezpośrednia rywalizacja.

Polacy mają silniejszą drużynę, niż Irlandczycy?

Nie chciałbym obrażać reprezentacji Irlandii, to dobra drużyna, ale jeśli chodzi o grę kombinacyjną, to Polacy mogą zrobić nam więcej problemów.

 

Który polski piłkarz jest najlepszy? Pewnie Robert Lewandowski…

To chyba jasne. Ale nie trzeba postrzegać reprezentacji Polski tylko jako Lewandowskiego. Tam jest też Piszczek, Błaszczykowski, ten piłkarz z Sevilii, no, zapomniałem…

Grzegorz Krychowiak.

Tak, oczywiście. Oni wszyscy grają w świetnych klubach. Macie stabilną drużynę, która pokazała dobry futbol; drużynę w której wszyscy się bronią i wszyscy atakują. Lekko nam na pewno nie będzie. Ale lekko nie jest z żadnym zespołem, który awansował na Euro. My w tym ostatnim meczu musimy wykonać wszystkie polecenia trenera, a będzie to, co ma być.

Rozmowę z Artemem Fedeckim zobacz w materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!