Była 47. minuta spotkania, zaś na zegarze pozostawał wynik 0:0. Po wyrównanej pierwszej połowie Irlandczycy wcale nie byli na straconej pozycji. Wszystko jednak odmieniło się wskutek błyskawicznego kontrataku Belgów, po którym padł pierwszy gol. Kontrataku, który rozpoczął się... dużą kontrowersją.

Toby Alderweireld próbował bowiem wybijać dorzuconą przez Robbiego Brady'ego piłkę nogą na wysokości głowy, zaś na drodze stanął mu napastnik Wyspiarzy, Shane Long. Napastnik Southampton oberwał kopnięciem w głowę rodem z repertuaru Michała Pazdana i momentalnie padł na murawę. Sędziowie nie zauważyli całego zajścia, zaś chwilę później z atakiem prawym skrzydłem ruszył Kevin De Bruyne. Dalszy scenariusz wszyscy już znają...

Czy Irlandczykom należał się rzut karny lub rzut pośredni za zbyt wysoko podniesioną nogę w polu karnym? Ciężko wyrokować, czy ewentualny gol dla Wyspiarzy z tej sytuacji zmieniłby losy całego spotkania, jednak można mieć wątpliwości co do poprawności osądu sędziów...

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!