Gdy mówimy o najlepszej defensywie w historii polskiej reprezentacji, wielu z sentymentem wspomni skład z mistrzostw świata 1974 (Antoni Szymanowski, Władysław Żmuda, Jerzy Gorgoń, Adam Musiał z bramkarzem Janem Tomaszewskim) inni wymienią zestawienie z mundialu 1982  (Jan Jałocha - zastąpiony przez Marka Dziubę, Stefan Majewski, Władysław Żmuda, Paweł Janas oraz bramkarz Józef Młynarczyk). Swych zwolenników, mimo nieudanego startu na mundialu w 2002 roku, znajdzie być może również formacja defensywna z początku XXI wieku, którą tworzyli tacy piłkarze, jak: Jacek Bąk, Tomasz Hajto, Tomasz Wałdoch, Michał Żewłakow, Marek Koźmiński, Tomasz Kłos czy Jacek Zieliński, a w bramce stał Jerzy Dudek. Żadna z nich nie była jednak w stanie zakończyć fazy grupowej wielkiej imprezy bez straty gola.

 

Przed startem Euro 2016 czarnowidze krakali, że to obrona będzie piętą achillesową polskiej reprezentacji. Na domiar złego kontuzja barku przekreśliła szansę występu Macieja Rybusa, a już podczas pierwszego meczu turnieju kontuzji doznał bramkarz Wojciech Szczęsny i w kolejnych grach musiał go zastąpić  Łukasz Fabiański. Mimo złych proroctw, kontuzji, kłopotów i słabszych momentów (szczególnie w spotkaniu z Ukrainą), rywale nie byli w stanie strzelić biało-czerwonym gola w fazie grupowej. Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk zbierali bardzo wysokie noty za swe występy, a Michała Pazdana ogłoszono bohaterem konfrontacji z Niemcami. Polakom daleko jeszcze do medalowych osiągnięć sprzed lat, ale szczelna defensywa biało-czerwonych, na której sukces pracowali nie tylko obrońcy i bramkarz, ale również reszta drużyny, zdobyła uznanie w fazie grupowej francuskiego turnieju.

 

Zero straconych bramek to wyczyn niecodzienny, w historii Euro z czystym kontem fazę grupową zakończyły zaledwie dwie reprezentacje: Włosi w 1980 roku na własnym terenie (Hiszpania 0:0, Anglia 1:0, Belgia 0:0; zajęli ostatecznie czwarte miejsce, pierwszą bramkę stracili w czwartym meczu) oraz  Niemcy w 1996 roku (Czechy 2:0, Rosja 3:0, Włochy 0:0; wygrali tamtą imprezę, pierwszą bramkę również stracili w spotkaniu numer cztery). Na Euro 2016 podobnym wyczynem popisali się Niemcy (Ukraina 2:0, Polska 0:0, Irlandia Północna 1:0) i Polacy - dwie ekipy z grupy C (szansę na taki wyczyn przed ostatnim meczem w grupie mają jeszcze Włosi).

 

Drużyny bez straty gola w fazie grupowej Euro:

 

ME 1980: Włochy (bramki: 1-0)

ME 1996: Niemcy (bramki 5-0)

ME 2016: Niemcy (bramki 3-0), Polska (bramki 2-0).

 

Ekipa prowadzona przez Adama Nawałkę podczas Euro 2016 pobiła również najlepsze dokonanie reprezentacji Polski na wielkich imprezach. Do tej pory rekordowym wyczynem było osiągnięcie z 1982 roku. Na mundialu w Hiszpanii biało-czerwoni stracili bramkę dopiero po 263 minutach gry, czyli w 83. minucie trzeciego spotkania grupowego przeciwko Peru. Na usprawiedliwienie tamtej reprezentacji można przypomnieć, że Guillermo La Rosa pokonał Józefa Młynarczyka przy stanie 5:0 dla pewnych już awansu Polaków.

 

Dopiero w trzecim spotkaniu drogę do bramki biało-czerwonych rywale znajdowali również na mundialu w Argentynie w 1978 roku (232 minuty; wygrany 3:1 mecz z Meksykiem) oraz podczas Mexico 1986. Tam jednak, po 189 minutach bez straconego gola, biało-czerwonych rozstrzelał Anglik Gary Lineker, który popisał się klasycznym hat-trickiem (9, 14, 34. minuta). Na turniejach w XXI wieku Polacy tracili bramki już w pierwszych spotkaniach i to zwykle w pierwszej połowie.

 

Polacy bez straty bramki na wielkich imprezach:

 

MŚ1938:   18 minut (1. mecz)

MŚ1974:   60 minut (1. mecz)

MŚ1978: 232 minuty (3. mecz)

MŚ1982: 263 minuty (3. mecz)

MŚ1986: 189 minut (3. mecz)

MŚ2002:   26 minut (1. mecz)

MŚ2006:   24 minuty (1. mecz)

ME2008:   20 minut (1. mecz)

ME2012:   51 minut (1. mecz)

ME2016: co najmniej 270 minut (3 mecze bez straty gola).

 

Co ciekawe, spotkanie z Irlandią Północną było pierwszym meczem Polaków na wielkich imprezach w XXI wieku bez straty gola! Polscy kibice czekali na takie wydarzenie 30 lat, 14 spotkań od wygranego 1:0 meczu z Portugalią na meksykańskim mundialu (7 czerwca 1986). Trzy konfrontacje na zero z tyłu na jednej imprezie to jeszcze nie jest rekord biało-czerwonych. Lepiej wypadli podopieczni Antoniego Piechniczka, którzy w 1982 roku w Hiszpanii na całym turnieju nie stracili gola w czterech grach.

 

Mecze Polaków bez straty gola na wielkich imprezach:

 

MŚ1938 - 0 (w 1 meczu); MŚ1974 - 3 (w 7 meczach); MŚ1978 - 3 (w 6 meczach); MŚ1982 - 4 (w 7 meczach); MŚ1986 - 2 (w 4 meczach); MŚ2002 - 0 (w 3 meczach); MŚ2006 - 0 (w 3 meczach); ME2008 - 0 (w 3 meczach); ME2012 - 0 (w 3 meczach); ME2016 - 3 (po trzech meczach).

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!