Gol dnia wg Waldemara Prusika:

 

Trafienie dla Belgów. Radja Nainggolan uderzył z około 30 metrów. Gole Walijczyków również były ładne, ale trafienie belgijskiego pomocnika było niesamowite. Nainggolan wyrósł na specjalistę od pięknych goli na tych mistrzostwach. Szkoda, że już więcej goli nie strzeli na francuskich boiskach.

 

Bohater dnia wg Waldemara Prusika:

 

Reprezentacja Walii. Sprawili olbrzymią niespodziankę wygrywając z Belgią. Awans do półfinału należy rozpatrywać w kategoriach sensacji. Walijczycy udowodnili, że potrafią radzić sobie bez Garetha Bale’a. Choć gwiazdor Realu Madryt był na boisku, to tym razem nie musiał strzelać goli. Trójka jego kolegów go wyręczyła.

 

Antybohater dnia wg Waldemara Prusika:

 

Jordan Lukaku i Jason Denayer. Dwaj młodzi belgijscy obrońcy kompletnie nie poradzili sobie w tym spotkaniu. Nie udźwignęli ciężaru jakim jest gra w ćwierćfinale mistrzostw Europy.

 

Kontrowersja dnia wg Waldemara Prusika:

 

W 81. minucie meczu Walia – Belgia. Słoweński arbiter Damir Skomina powinien był podyktować rzut karny dla Belgów. Radja Nainggolan był faulowany w szesnastce Walii. Jeden z walijskich obrońców stanął na nodze Belga. Trzeba pamiętać, że było to jeszcze przy stanie 2:1 dla Walii. Sędzia gwiżdżąc w tej sytuacji zmieniłby oblicze tego meczu.

 

Moment dnia wg Waldemara Prusika:

 

Powrót reprezentacji Polski do kraju. Mnóstwo kibiców przywitało naszych piłkarzy na lotnisku. Zasłużyli sobie na to, bo zaprezentowali się bardzo dobrze we Francji. Przyjęcie jakie zgotowali im fani było uzasadnione.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!