W pierwszym meczu na przeciwko Halldorssona i spółki stanął sam Cristiano Ronaldo ze swoją Portugalią. Islandczycy byli skazywani na pożarcie, ale kopciuszek dał radę. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a bohater naszego materiału w efektowny sposób powstrzymywał strzały CR7 oraz jego kolegów. Islandzki golkiper dał się pokonać tylko raz. Przy strzale Naniego nie miał szans.

Druga batalia Islandczyków podczas Euro 2016 również zakończyła się remisem 1:1. Tym razem przeszkodą byli Węgrzy. Halldorsson skapitulował dopiero w 88. minucie po akcji Nemanji Nikolicia i samobójczym golu Birkira Saevarssona.

W ostatniej potyczce grupowej przyszło zwycięstwo. Mecz z Austrią był niezwykle dramatyczny. Ostatecznie to podopieczni Larsa Lagerbecka byli górą, ale trafienie na 2:1 padło dopiero w czwartej minucie doliczonego czasu. Jednak, gdyby nie heroiczna postawa Halldorssona o zwycięstwo byłoby trudno. Bramkarz na co dzień grający w norweskim FK Bodö/Glimt po godzinie gry został pokonany przez rezerwowego Alessandro Schöpfa. Nie obyło się bez drobnej wpadki, która ostatecznie nie miała wpływu na końcowy rezultat. Halldorsson wszedł w niepotrzebny drybling z Marko Arnautoviciem, ale skończyło się tylko na rzucie rożny dla rywali.

W 1/8 finału Halldorsson występ przeciwko Anglikom rozpoczął najgorzej jak tylko mógł. Już w 3. minucie sfaulował w polu karnym Raheema Sterlinga. Jedenastkę na gola zamienił Wayne Rooney. Islandczyk wyczuł intencje strzelającego, ale napastnik Manchesteru United uderzył bardzo precyzyjnie. Skandynawowie szybko otrząsnęli się po golu kapitana Anglików i już niecały kwadrans później wyszli na prowadzenie. Wynik 2:1 dowieźli do ostatniego gwizdka, a Halldorsson w kapitalnym stylu powstrzymał m.in. uderzenie z woleja Harrego Kane'a.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!