Worek z bramkami otworzył Giroud, który wykorzystał podanie Blaise'a Matuidiego. Potem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego podwyższył Pogba. Na 3:0 strzelił Payet, a dzieła zniszczenia w pierwszej połowie dopełnił Griezmann.

 

Wobec cudownej, koncertowej gry Francuzów Islandczycy nie potrafią się odnaleźć. Drużyna, która imponowała grą defensywną, tym razem wygląda na bardzo pogubioną. Szykuje się pogrom?

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!