Ostatecznie w bramce rozpoczął Wojciech Szczęsny, który w pierwszym spotkaniu nie miał zbyt wiele do pracy. Kontuzja wykluczyła go jednak z udziału w EURO 2016 już po meczu z Irlandią Północną, ale francuskie zmagania zakończył z czystym kontem i pojedynczymi, aczkolwiek pewnymi interwencjami.

Jego zastępca Łukasz Fabiański w czterech kolejnych występach wyrósł na bohatera polskiej reprezentacji. Zawodnik Swansea w spotkaniach z Niemcami oraz Szwajcarią popisał się interwencjami klasy światowej wykazując się refleksem i niezwykłą intuicją. Parada przy rzucie wolnym Ricardo Rodrigueza oraz wybroniony strzał głową Derdiyoka z pewnością znajdą się w rankingu najefektowniejszych interwencji całego turnieju.

Przy straconych dwóch bramkach ze Szwajcarią i Portugalią Fabiański miał niewiele do powiedzenia.

Drobną rysą na jego występie pozostają tylko serie rzutów karnych, ale wszyscy doskonale wiemy, że jedenastki to przede wszystkim loteria. Obaj bramkarze nie mieli większych problemów przy wprowadzaniu piłki, a niedokładności w statystykach wynikają tylko z długich zagrań i przegranych pojedynków powietrznych reprezentacyjnych kolegów.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!