Milik dobrze zaczął Euro 2016, ale mimo strzelonego gola w meczu z Irlandią Północną wiele osób narzekało na jego skuteczność. Później nasz napastnik do siatki już nie trafił (oprócz rzutów karnych w seriach jedenastek) i ponownie pojawiły się głosy, że we Francji jest bez formy. Hiszpańscy dziennikarze mimo to podkreślają, że nie spodziewali się, że Milika stać na tak niekonwencjonalne zagrania jak ładne przepuszczenie piłki do Błaszczykowskiego w spotkaniu ze Szwajcarią.

W beczce miodu jest też duża łyżka dziegciu, bo Hiszpanie w dosadny sposób wytykają graczowi Ajaksu jego potknięcia. - Nie wiemy czy to realne odzwierciedlenie jego umiejętności czy najbardziej epickie pomyłki Euro - piszą o błędach takich jak fatalne pudło w meczu z Niemcami czy uderzenie z 1. minuty spotkania z Irlandią Północną. Niecelny strzał na pustą bramkę sprawił, że dziennikarze nazwali Milika graczem... rugby.

W innym przypadku reprezentant Polski zasłużył jednak na miano geniusza. - Nawet Iniesta klaskałby mu po takim podaniu - możemy przeczytać o świetnej asyście w meczu z Ukrainą. Hiszpanie doceniają też poczucie humoru napastnika, gdy Milik w zabawny sposób odpowiedział na tweeta Russela Crowe'a. Na koniec zostawiają ocenę Polaka czytelnikowi...

Artykuł okraszony materiałami wideo TUTAJ.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!