CR7 przeżywał prawdziwy dramat w pierwszej połowie. W 25. minucie musiał zejść z boiska z powodu kontuzji i mógł jedynie trzymać kciuki za swoją drużynę. Kiedy wrócił na ławkę rezerwowych, nie potrafił spokojnie wysiedzieć...

 

Ronaldo pomimo kontuzji był jak wulkan. Motywował kolegów, tłumaczył coś sędziemu technicznemu i szalał przy linii bocznej. To trzeba zobaczyć!

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!