Przed rozpoczęciem turnieju, wszyscy pamiętali o 13 listopada zeszłego roku. Paryskie zamachy wzbudzały strach i obawy - zresztą jak najbardziej uzasadnione - że tym razem to nie sport będzie w centrum zainteresowania... Francja na zapezbieczenie imprezy wydała jednak dziesiątki milionów euro. Środki okazały się skuteczne. Trzeba oczywiście oddać hołd wojsku i policji, które były w tym przypadku organem wykonawczym i poradziły sobie świetnie.

Uświadczyliśmy co prawda paru kibicowskich wybryków, ale to przecież reguła na każdej większej imprezie. A już w szczególności na takiej, w trakcie której przez miesiąc musisz obsłużyć 51 meczów. Ba! Przecież w czasie trwania Euro rozpoczął się dodatkowo Tour de France - największy wyścig kolarski świata, który obsługuje 20 tysięcy żandarmów i policjantów. Tym większy szacunek dla "Trójkolorowych", że udźwignęli ciężar dwóch tak ogromnych imprez równolegle.

Oczywiście, porażka Francuzów w finale troszkę odbija się na samopoczuciu społeczeństwa. Przeżywają ją bardzo także sami piłkarze, których pocieszyć próbował już nawet prezydent Francois Hollande. Ale, zważając na to, że przed turniejem celem "Trójkolorowych" był awans do najlepszej czwórki, plan został zrealizowany z nawiązką.

Bardzo optymistyczny jest też fakt, że to pokolenie nadal będzie dojrzewać. A tak się składa, że na mundial w 2018 roku przypadnie 20. rocznica francuskiego mistrzostwa świata. Kto wie, może wtedy znów zobaczymy wielką drużynę, która dokończy dzieło rozpoczęte na Euro 2016?

Ale dość już o Francji. Otwieram wtorkowe "L'Equipe" i z wielką przyjemnością spoglądam na poszczególne klasyfikacje. W jedenastce Euro 2016 fachowy dziennik umieścił jednego Polaka - Grzegorza Krychowiaka z notą 6,2. A oto jak dziennikarze uzasadnili swój wybór:

"W meczu z Portugalią grał na swoim zaledwie średnim poziomie. Ale we wszystkich pozostałych był praktycznie nienaganny. Niepokonany w pojedynkach, ustawiał się z milimetrową precyzją, zawsze rozgrywał piłkę w dobrym kierunku. Świetnie budował też kontrataki w meczu z Niemcami. Biorąc pod uwagę jego występ na Euro, wydaje nam się, że PSG trafił idealnie.".

W klasyfikacji piłkarzy z pola, którą wygrał Antoine Griezmann (nota: 6,67), tenże sam Krychowiak (6,2) zajął siódme miejsce. Na 11. miejscu wylądował z kolei Michał Pazdan (6), a na 17. - Kamil Glik (5,8). Duży sukces, aż trzech Polaków w pierwszej dwudziestce mistrzostw Europy!

Jeszcze przyjemniejszy jest fakt, że Polska wygrała klasyfikację zespołową. Średnia ocena występów całej drużyny to 5,62. Druga w rankingu jest Chorwacja (5,59), trzecie Niemcy (5,58), czwarta Francja (5,51), a Portugalia - ze względu na słabą postawę w grupie - dopiero na ósmym miejscu (5,31).

Jeśli natomiast chodzi o trenerów, Adam Nawałka zajął siódme miejsce (5,6), a całą klasyfikację wygrał selekcjoner reprezentacji Włoch - Antonio Conte (6,2).

To wszystko bardzo miłe akcenty. Oby wrześniowe eliminacje - zarówno dla Polski, jak i dla Francji - potoczyły się tak udanie, jak to ostatnie Euro.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!