Lewandowski zaatakowany na meczu! "Kim ty jesteś, głupku?" Natychmiastowa reakcja kibiców
W nocy z środy na czwartek czasu polskiego odbył się szlagier MLS pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami. Hitowa potyczka zakończyła się remisem 1:1, a bramkę dla gospodarzy zdobył Robert Lewandowski. Polak znalazł się również w centrum wydarzeń, kiedy został zaatakowany fizycznie i werbalnie przez jednego z rywali, Rodrigo De Paula.

Temperatura tego spotkania przypominała niejeden klasyk ligowy na Starym Kontynencie, porównywany przez obserwatorów nawet do El Clasico pomiędzy Realem Madryt a Barceloną. W powietrzu było czuć duże napięcie między zawodnikami. Doszło bowiem do konfrontacji czołowych drużyn MLS w Konferencji Wschodniej, a na boisku nie zabrakło gwiazd światowego formatu.
Mecz był sygnowany jako pojedynek Roberta Lewandowskiego z Leo Messim. Obaj nie zawiedli. Polak umieścił piłkę w siatce, natomiast Argentyńczyk popisał się asystą przy trafieniu Casemiro.
ZOBACZ TAKŻE: Gol Lewandowskiego w hicie MLS! Trafił w starciu z drużyną Messiego
Więcej niż o popisach umiejętności obu legendarnych zawodników mówi się o sytuacji, w której były gracz Bayernu najpierw starł się z Ianem Frayem z Interu. Polak odepchnął Jamajczyka, a ten padł, niczym rażony piorunem, na murawę. Chwilę później doszło do analogicznej sytuacji. Wówczas interweniował De Paul, który agresywnie podbiegł do Lewandowskiego, odpychając go i prowokując.
"Kim ty jesteś, głupku? Ja wygrałem dwa razy Copa America i mistrzostwo świata, a ty?" - mówił Argentyńczyk.
Polak jedynie uśmiechał się na takie zaczepki, a kamery telewizyjne wyłapały moment, w którym 38-latek odpowiedział, że De Paul "gada za dużo".
Zamieszanie pod polem karnym Interu oglądali kibice Chicago, którzy solidarnie zaczęli wspierać kapitana naszej reprezentacji, krzycząc jego nazwisko.
32-letni De Paul faktycznie ma w swoim dorobku trofea wywalczone z Argentyną, ale Lewandowski zdecydowanie więcej osiągnął od pomocnika "Albicelestes" na niwie klubowej, wielokrotnie sięgając po mistrzostwo Niemiec, a także Hiszpanii. Do tego należy dodać triumf w Lidze Mistrzów, czego w swoim dorobku nie ma były piłkarz Atletico Madryt.
Przejdź na Polsatsport.pl
