Drużyna Lewandowskiego znowu bez zwycięstwa. Polak zagrał cały mecz
Piłkarze Nashville SC pokonali na własnym stadionie Chicago Fire, ekipę Roberta Lewandowskiego, 3:0 w meczu ligi Major League Soccer (MLS). Kapitan reprezentacji Polski rozegrał pełne 90 minut, jednak nie zdołał wpisać się na listę strzelców.

Przed pierwszym gwizdkiem to gospodarze przystępowali do gry z pozycji lidera. W tym sezonie spisywali się znakomicie - dorobek 54 punktów w 25 kolejkach dawał im pierwsze miejsce w tabeli konferencji wschodniej MLS. Chicago natomiast miało na swoim koncie 39 "oczek" wywalczonych w 24 spotkaniach.
Ekipa Lewandowskiego w ostatnim czasie punktowała bardzo kiepsko. Dość powiedzieć, że nowy klub Polaka przed przyjazdem do Nashville nie odniósł ani jednego zwycięstwa w sześciu kolejnych spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Gospodarze z kolei również szukali przełamania, bowiem nie potrafili wygrać od trzech meczów.
ZOBACZ TAKŻE: Hat-trick kapitana Barcelony! Kolejne ligowe zwycięstwo "Blaugrany"
Od początku inicjatywa należała do Nashville, co widać było m.in. w statystyce posiadania piłki, która po pierwszych 45 minutach wynosiła aż 69 procent na korzyść gospodarzy. Drużyna prowadzona przez Gregga Berhaltera miała widoczne trudności z przeniesieniem ciężaru gry na połowę rywala, co skutkowało niewielką liczbą strzałów i sytuacji podbramkowych. "Kojoty" udokumentowały swoją przewagę w 33. minucie, otwierając wynik za sprawą swojego napastnika, Sama Surridge'a.
Po przerwie piłkarze Chicago Fire ruszyli odważniej do ataku, jednak przez dłuższy czas nie potrafili przejąć inicjatywy na tyle, by doprowadzić do wyrównania. Kapitan reprezentacji Polski nie miał wielu okazji, by zabłysnąć, a jego rola ograniczała się do odciągania obrońców w akcjach ofensywnych, a także operowania piłką tyłem do bramki rywala.
Wystarczyła zaledwie jedna skuteczna akcja, by gospodarze udokumentowali swoją przewagę w tym spotkaniu. Na nieco ponad dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem Cristian Espinoza wpakował piłkę do siatki i podwyższył prowadzenie swojej ekipy. Strzelanie w Nashville zakończył Hany Mukhtar. W 87. minucie Niemiec ustalił wynik meczu na korzyść "Kojotów".
Nashville SC - Chicago Fire 3:0 (1:0)
Bramki: Sam Surridge 33, Cristian Espinoza 78, Hany Mukhtar 87.
Nashville: Brian Schwake - Andy Najar (83. Daniel Lovitz), Jeison Palacios, Maks Woledzi, Reed Baker-Whiting - Patrick Yazbek (83. Edvard Tagseth), Matthew Corcoran - Cristian Espinoza (90+1. Josh Bauer), Hany Mukhtar (90+1. Alex Muyl), Elias Saad (68. Shak Mohammed) - Sam Surridge.
Chicago Fire: Chris Brady - Jonathan Dean (79. Johan Gomez), Jack Elliott, Noah Allen, Andrew Gutman - Sergio Oregel (75. Anzor Mekvabishvili), Dje D'Avilla (79. Mauricio Pineda), Robin Lod (68. Jonathan Bamba) - Philip Zinckernagel, Robert Lewandowski, Maren Haile-Selassie (68. Puso Dithejane).
Żółte kartki: Hany Mukhtar - Jack Elliott.
Sędziował: Lorenzo Hernandez (USA).
Przejdź na Polsatsport.pl
