Lewandowski przyznał to po meczu z Bośnią i Hercegowiną. "Nie wiem, kiedy ostatni raz..."
Reprezentacja Polski zremisowała bezbramkowo z Bośnią i Hercegowiną w swoim pierwszym meczu dywizji B Ligi Narodów rozgrywanym na PGE Narodowym. Postawę swoją i kolegów "na gorąco" ocenił po tym spotkaniu Robert Lewandowski.

Za Polakami pierwszy mecz podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania. Biało-Czerwoni na PGE Narodowym zmierzyli się z reprezentantami Bośni i Hercegowiny. Podopieczni Jana Urbana bezbramkowo zremisowali na początku międzynarodowej rywalizacji.
ZOBACZ TAKŻE: Jan Urban zabrał głos w sprawie kontuzji reprezentanta. Najgorszy scenariusz
Po zakończeniu meczu przed kamerą Polsatu Sport stanął Robert Lewandowski. Kapitan polskiej kadry nie krył rozczarowania.
- Z boku często to inaczej wygląda, ale ja z boiska miałem wrażenie, że w defensywie jesteśmy naprawdę solidni. Z przodu może czasami zabrakło przejścia, szybszego zagrania w pole karne. Gdybyśmy byli bardziej zdeterminowani w ofensywie, pewnie byśmy tą jedną bramkę zdobyli, a potem by się wszystko otworzyło i byłoby łatwiej - analizował napastnik Chicago Fire, który rozegrał 168. mecz w barwach narodowych.
Bezbramkowy remis przydarzył się biało-czerwonym po raz pierwszy od marca 2024 roku, gdy takim wynikiem zakończyło się spotkanie barażowe z Walią. Ostatnie zwycięstwo "do zera" miało miejsce 12 października 2025, kiedy w eliminacjach mistrzostw świata podopieczni Jana Urbana wygrali 2:0.
- Nie wiem, kiedy ostatnim razem nie straciliśmy bramki. Na pewno można taki pozytyw znaleźć teraz. Zacznijmy od tego, a później to już pójdzie z górki - dodał.

Przed Polakami jeszcze trzy mecze podczas tego zgrupowania. Zmierzą się jeszcze z reprezentantami Bośni i Hercegowiny (5.10 - na wyjeździe), Szwecji (28.09 - na wyjeździe) oraz Rumunii (2.10 - u siebie).
Przejdź na Polsatsport.pl

