Spadnie głowa Urbana?! Co z Lewandowskim? "Powinniśmy go bardziej szanować"
- Nie podoba mi się część opinii na temat Roberta Lewandowskiego, że już jest na emeryturze, że odcina kupony. Powinniśmy go bardziej szanować. Dopóki Robert chce reprezentować nasz kraj i nie mamy wartościowych zmienników, to powinien być najbardziej wartościową postacią naszej reprezentacji - powiedział nam Tomasz Frankowski.

Jakim składem reprezentacja Polski zagra z Rumunią? Ekspert zabrał głos

Konferencja prasowa reprezentacji Polski przed meczem z Rumunią
Michał Białoński, Polsat Sport: Tylko w XXI wieku mieliśmy 14 selekcjonerów, a już niektórzy wieszczą, że na wypadek niepowodzenia z Rumunią Jan Urban może stracić pracę. Niewiele ponad rok po tym, jak przejął kadrę po Michale Probierzu. Przecież Liga Narodów powinna być poligonem doświadczalnym przed eliminacjami do ME. Nie sądzisz, że za bardzo galopujemy z tymi zmianami?
Tomasz Frankowski, pięciokrotny mistrz Polski, czterokrotny król strzelców Ekstraklasy, 22 mecze i 10 bramek w reprezentacji, asystent Franciszka Smudy podczas Euro 2012: Nie, absolutnie nie jestem tego zdania, że powinniśmy już zwalniać Jana Urbana. Natomiast oczywiście także podzielam pogląd tych krytyków polskiej piłki, którzy uważają, że jest stagnacja w grze naszej drużyny i nie widać postępu. Ale tak jak wcześniej wspomniałem, chciałbym ocenić trenera selekcjonera Urbana i jego drużynę za jakiś czas. Pytanie, w którym momencie zakończy się przebudowa drużyny. Efekt końcowy jego pracy otrzymamy po zakończeniu Ligi Narodów.
ZOBACZ TAKŻE: Selekcjoner rywali docenia Lewandowskiego. "To wielki mistrz"
Zaskakują cię problemy, jakie mamy z obsadą ataku? Robert Lewandowski stopniowo schodzi ze sceny, on swoje już zrobił dla kadry, a jeśli dorzuci kolejne bramki, to będzie nam tym bardziej miło. Natomiast nie ma już śladu po bogactwie wyboru, jaki mieliśmy wśród napastników, gdy zdrowy był Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek i Adam Buksa regularnie grali w klubach, Karol Świderski strzelał w ligach silniejszych od naszej Ekstraklasy. Teraz drugiego snajpera w historii Bundesligi zastępuje nam napastnik z drugiej Bundesligi – Mateusz Żukowski.
To prawda, godnych następców "Lewego" na razie nie widać, ale Liga Narodów służy do tego, żeby próbować piłkarzy takich jak Karol Czubak, czy paru innych, którzy się wyróżniają w polskiej Ekstraklasie. Nie podoba mi się także część opinii na temat Roberta Lewandowskiego, że już jest na emeryturze, że odcina kupony. Powinniśmy go bardziej szanować. Dopóki Robert chce reprezentować nasz kraj i nie mamy wartościowych zmienników, to Lewandowski powinien być najbardziej wartościową postacią naszej reprezentacji.
Widzimy powoli schodzących ze sceny Messiego w Argentynie czy Ronaldo w Portugalii. Różne są oni odbierani tak w swoich krajach, jak i na świecie. Messiemu pewnie zastrzegą numer "10" i będzie czczony na zawsze.
A Portugalczycy "7" przekazali Leao nazajutrz po wyjeździe ze zgrupowania Cristiana Ronaldo.
Okazało się, że akurat jest to zgodne z przepisami, bo UEFA nie zezwala na blokowanie numeru, więc "7" musiał przejąć ktoś inny. Natomiast wokół kadry Portugalii krąży pełno memów, informujących o tym, że piłkarze i sztab szkoleniowy odetchnęli po tym, jak Ronaldo zrezygnował. Stąd moje pytanie, jakie są wewnętrzne odczucia sztabu szkoleniowego Jana Urbana, jak również piłkarzy względem Roberta. Na razie sytuacja się robi trochę niezdrowa. W każdym meczu wymagamy od Roberta strzelania goli, nie bacząc na to, że on nie w każdym dostaje szansę gry.
Podczas Euro 2012 odpowiadałeś za napastników w sztabie Franciszka Smudy. Kogo byś dzisiaj polecił trenerowi Urbanowi do roli następcy Lewandowskiego? Żukowski jest szybki, ma dobry strzał z dystansu, dobrze wywiera pressing na obrońcach, ale to jest rasowa "dziewiątka". Bardziej do takiej roli pasuje Czubak, dysponujący dobrymi warunkami fizycznymi?
W tym wyborze kluczowe znaczenie powinna mieć rozmowa w sztabie szkoleniowym, jak również z trenerem Brzęczkiem, który zarządza kadrą do lat 21. Jest kilku piłkarzy, którym warto się przyglądać, powoływać. Niech trenują u boku Roberta, niezależnie od tego, czy zagrają w którymś z czterech spotkań podczas trwającego zgrupowania. Można w ten sposób tych piłkarzy przygotować do występu w reprezentacji Polski, pod względem mentalnym.
Nie zawsze trener Urban podziela stanowisko większości kibiców i ekspertów. Z jednej strony nie powołał Czubaka, z drugiej – trochę żongluje względem np. Pietuszewskiego.
Powołał go i dwa razy wysłał na trybuny.
Dokładnie. I nie wiem, co w tym przypadku jest powodem. Mimo że ja lubię i szanuję warsztat Jana Urbana, znam go osobiście, wiedząc, że jest rozsądnym facetem, to niektóre jego decyzje są trudne dla mnie do zrozumienia. Zaznaczę jednak, że nie wsłuchuję się w każdą konferencję. Być może rozsądnie je tłumaczy.
Tomasz Frankowski o Bartoszu Mazurku
Podobna sytuacja jak z Pietuszewskim jest z Wojciechem Mońką, który mógł być filarem w kadrze do lat 21, a w pierwszej siedzi na trybunach. Chciałem cię zapytać także o fenomen Bartosza Mazurka, który z drzwiami wszedł do RB Salzburg, gdzie błyszczy nie tylko w austriackiej Bundeslidze, ale też w Lidze Europy. Ostatnio, w debiucie w kadrze do lat 21 został bohaterem meczu ze Szwecją, a jeszcze pół roku temu grał w kadrze do lat 19, która przegrała z Serbią. Jak go wspominasz z okresu występów w Jagiellonii, która otrzymała za niego 6 mln euro.
Mam nadzieję, że jego powodzenie nie jest efektem świeżości. Gracz czasem wchodzi po raz pierwszy do kasyna i potrafi wygrać fortunę, tak samo piłkarz, w nowym otoczeniu od razu potrafi zdobyć hat-tricka, a potem jednak wraca do słabszych występów. Oby w jego wypadku regularność dobrych występów była na poziomie Oskara Pietuszewskiego. Potwierdziłoby to tezę, że zawodnicy opuszczający Jagiellonię, za wielkie pieniądze, jak na warunki Ekstraklasy, potrafią się przebić do składu w silniejszych klubach i rozwijać się dalej harmonijnie. Efektem tego jest gra Mazurka u Jurka Brzęczka.
W obu przypadkach, tak Mazurka, jak i Pietuszewskiego, jestem pod ogromnym wrażeniem. Jestem zaskoczony, bo niby znam się świetnie na piłce nożnej, a jednak nie dostrzegłem w nich tak ogromnego potencjału. Ale być może czas zmienić optykę. Przykład Roberta Lewandowskiego, który wyszedł z naszej Ekstraklasy i na 15 lat zawładnął Europą, pokazuje, że kolejni młodzi piłkarze potrafią się odnaleźć i transfery do FC Porto czy Salzburga nie muszą być ich szczytem marzeń, a tylko przystankiem do kolejnego transferu, czego im życzę! Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że są kontuzje i różne sploty okoliczności, przez które piłkarz może popaść w stagnację.
Gdyby się okazało, że dziś zremisujemy, bądź przegramy z Rumunią, nie będziesz zdziwiony, gdy PZPN zwolni Jana Urbana? Najwyraźniej jest lansowany powrót do reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka, który imponująco radzi sobie z młodzieżówką.
Mówiąc szczerze, to nie sądzę, by doszło do zmiany już teraz. To byłaby przecież kolejna porażka prezesa Kuleszy, który przeżył już niemało porażek na stołkach selekcjonerskich w ciągu kilku ostatnich lat swojej prezesury. Do tego, żeby podjąć taki krok, musiałby się przyznać do błędu z wyborem trenera Urbana na selekcjonera.
Wierzę, że prezes Kulesza pozwoli popracować Urbanowi w ciszy i spokoju co najmniej do końca Ligi Narodów. Mimo że zbierają się czarne chmury nad trenerem Urbanem, w piłce nożnej obowiązuje powiedzenie: "Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz". Nie wiemy, co się wydarzy w spotkaniach z Rumunią oraz Bośnią i Hercegowiną. Dlatego zalecałbym wstrzemięźliwość w dążeniu do kolejnej zmiany selekcjonera.
Przejdź na Polsatsport.pl


