Mahir Emreli: Czułem, że strzelę w tym meczu

Piłka nożna
fot. PAP
Po bramkach Mahira Emrelego warszawska Legia po ponad czterech latach wraca do Ligi Europy

- Tuż przed początkiem drugiej połowy powiedziałem sobie, że strzelę w tym meczu. Nie wiem dlaczego, ale po prostu to czułem. No i się udało - powiedział po meczu 4. rundy eliminacji Ligi Europy Legia Warszawa - Slavia Praga (2:1) strzelec dwóch bramek Mahir Emreli.

- Po meczu w Pradze powiedziałem, że czeka nas jeszcze trudniejszy mecz, co się potwierdziło. Tak to jest z pięknymi rzeczami, że im są piękniejsze, tym trudniej je zdobyć. Gratuluję naszym kibicom i całej Warszawie. Teraz czekamy na losowanie. Mówiono o mnie, że strzelam w lidze, ale nie w pucharach, a dzisiaj karta się odwróciła. Dla mnie najważniejsze jednak, że zakwalifikowaliśmy się do fazy grupowej Ligi Europy. Nieważne, kto zdobywa bramki. Ja skupiałem się przede wszystkim na tym, żeby pracować na rzecz drużyny. To jest sukces nas wszystkich - powiedział bohater meczu ze Slavią.

 

ZOBACZ TAKŻE: Łukasz Fabiański starł się z klubowymi kolegami! Wszystko przez mecz Legii Warszawa

 

Piłkarz z Azerbejdżanu był pewny siebie: - W przerwie było ciężko. Mówiliśmy, że mamy 45 minut na strzelenie goli, a oni grają w dziesięciu. Tuż przed początkiem drugiej połowy powiedziałem sobie, że strzelę w tym meczu. Nie wiem dlaczego, ale po prostu to czułem, postanowiłem zaufać sam sobie. No i się udało.

 

- Po pierwszej bramce pomyślałem sobie, że nie wolno nam się teraz zatrzymać. Musieliśmy iść za ciosem, cała drużyna pracowała niesamowicie ciężko i udało nam się trafić po raz drugi. Kiedy zszedłem z boiska, miałem w głowie mętlik. Oni nas naciskali, a kiedy przyglądasz się temu z boku, to jest jeszcze trudniej niż z perspektywy boiska. Wszystko się jednak udało - ocenił Emreli i dodał: -Zobaczymy, co przyniesie nam przyszłość.

KO, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.