Startuje Puchar Spenglera. Wszystkie mecze w Polsacie Sport

Zimowe
Fot. PA
Team Canada - ostatni triumfatorzy turnieju. W tym roku niestety, ich zabraknie. Powodem oczywiście pandemia, ale organizatorom i tak udało się skompletować bardzo mocny i ciekawy zestaw drużyn, które zagrają w turnieju

W niedzielę, w szwajcarskim Davos, już po raz 94. wystartuje Puchar Spenglera. To najstarszy turniej hokejowy na świecie rozgrywany tradycyjnie w okresie między świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem. Transmisje wszystkich meczów na żywo w Polsacie Sport, Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport News.

Pomysłodawcą rozgrywania tego turnieju był doktor Carl Spengler i zakładał w nich udział zespołów z krajów niemieckojęzycznych. Pierwszy turniej rozegrano w 1923 roku i zakończył się zwycięstwem zespołu Oxford University złożonego głównie z Kanadyjczyków studiujących na tej uczelni. Prestiż i popularność Pucharu Spenglera sprawiły, że do Davos przyjeżdżały zespoły z całego świata, w tym również dwukrotnie reprezentacja Polski.

 

- Ten turniej cieszy się ogromną renomą w całym kraju. Wszystkie mecze pokazuje na żywo największa telewizja w kraju. Dla Szwajcarów Puchar Spenglera jest tym czym dla nas jest Turniej Czterech Skoczni czy Tour de Pologne. Oglądanie na żywo z trybun meczów jest dużym prestiżem - mówi Henryk Gruth, były reprezentant Polski, który przez ponad dwadzieścia lat mieszkał w Szwajcarii, a obecnie jest ekspertem Polsatu Sport.

 

Pandemia zatrzymała Kanadyjczyków!

 

Tegoroczny turniej będzie rozgrywany już po raz dziewięćdziesiąty czwarty. Pomimo problemów związanych z pandemią koronawirusa organizatorom udało się zaprosić bardzo mocne drużyny. W Davos, oprócz gospodarzy, rywalizować będą zespoły z Czech, Finlandii, Słowacji i Szwecji. Niestety, tym razem nie wystartuje Team Canada.

 

Ekipa „Klonowego Liścia” to drużyna oparta przede wszystkim na Kanadyjczykach grających w Europie. Pierwotnie Team Canada miał wystąpić także i w tej edycji Spaengler Cup, ale ze względu na pandemię koronawirusa nie udało się skompletować kadry. Z podobnego powodu z turnieju musiał wycofać się inny z uczestników, szwajcarski zespół HC Ambri-Piotta.

 

W jego miejsce organizatorom udało się zaprosić słowacki zespół Slovan Bratysława oraz drużynę, która występować będzie pod nazwą Bern Selection. - Będzie to zespół oparty przede wszystkim na zawodnikach grających w dwóch szwajcarskich klubach SC Bern i HC Biel-Bienne. Oba miasta są położone blisko siebie, więc z wyborem składu nie powinno być większego problemu - mówi Gruth. Stawkę uczestników uzupełnią szwedzka Frolunda Goeteborg i Kalpa Kuopio z Finlandii. 

 

Polskie wątki w turnieju!

 

W historii Pucharu Spenglera najwięcej zwycięstw ma na swoim koncie Team Canada. Kanadyjczycy dotychczas w Davos triumfowali szesnastokrotnie, ostatnio przed dwoma laty. W zeszłym roku Puchar Spenglera został odwołany po raz pierwszy od 1956 roku. Wpływ na podjęcie takiej decyzji miała pandemia. Według organizatorów „podróż do Szwajcarii dla drużyn z Finlandii, Rosji, Czech i Kanady był możliwy w grudniu 2020 roku tylko pod warunkiem ścisłego przestrzegania zasad kwarantanny”. Wprawdzie władze szwajcarskie zezwoliły na udział większej liczby kibiców w meczach hokejowych, ale nie można było korzystać z miejsc stojących na lodowisku. Organizatorzy Spengler Cup byli zdania, że „mecze na pustym w połowie stadionie i bez miejsc stojących nie mają nic wspólnego z festiwalem hokejowym, do którego się przyzwyczajono” - napisano w komunikacie.

 

Gospodarze turnieju - zespół HC Davos - ostatni raz triumfowali w 2011 roku, natomiast ekipa "Klonowego Liścia" w ostatniej edycji udało się wygrać po raz czwarty z rzędu. Tym samym Kanadyjczykom udało się wyrównać swoje najlepszego osiągnięcie z lat 1995-98, gdy czterokrotnie zwyciężali w Davos. Należy jednak pamiętać, że hokeiści z Kanady nie grali regularnie we wszystkich turniejach.

 

W 94. edycji Pucharu Spenglera wystartuje trzech uczestników tegorocznej Ligi Mistrzów: Frolunda Goeteborg, Slovan Bratysława i Sparta Praga. Szwedzi to aktualni triumfatorzy Champions Hockey League i w tym sezonie w walce o awans do finału zmierzą się z innym szwedzkim klubem - Rogle Angelholm, który w ćwierćfinale wyeliminował Spartę. Zespół z Pragi ma na swoim koncie dwa wygrane turnieje Spengler Cup w 1962 i 1963 roku, a w 2004 roku Sparta zakończyła zmagania w Davos na drugim miejscu. Trzy triumfy w Pucharze Spenglera zanotował Slovan Bratysława, który w Szwajcarii najlepszy był w latach 1972-74. Z kolei w 2018 roku zmagania w Davos wygrała Kalpa Kuopio, zostając pierwszym fińskim zwycięzcą tego prestiżowego turnieju.

 

W Eissstadion Davos (obecnie Vaillant Arena) wielokrotnie gościły zespoły spoza Europy. Najczęściej była to reprezentacja Kanady, grająca pod szyldem Team Canada. Dwukrotnie (w 1996 i 2013 roku) do Szwajcarii zawitał zespół Rochester Americans grający w północnoamerykańskiej lidze AHL, będącej bezpośrednim zapleczem ligi NHL. Kilka razy w tych zawodach udział brała reprezentacja Stanów Zjednoczonych. W 1971 roku w Pucharze Spenglera wystartowała drużyna narodowa Japonii, która właśnie w Davos przygotowywała się do udziału w igrzyskach olimpijskich w Sapporo.

 

Dwukrotnie w tym turnieju występowała reprezentacja Polski. W 1974 roku Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce za Slovanem Bratysława, a rok później uplasowali się na trzecim miejscu za reprezentacją Czechosłowacji oraz reprezentacją Finlandii. - Doskonale pamiętam oba te turnieje, zwłaszcza mecz ze Slovanem. Zremisowaliśmy go 6:6, ale to zespół z Bratysławy wygrał cały turniej - wspomina Gruth.

 

Dwa występy w połowie lat siedemdziesiątych w prestiżowym turnieju w Davos reprezentacji Polski były dotychczas jedynymi w wykonaniu naszej kadry czy ewentualnie polskiego klubu.

 

- To były moje początki w drużynie narodowej. Cała otoczka tego turnieju i ekipy, przeciwko którym rywalizowaliśmy robiły na mnie ogromne wrażenie. Później w 1985 roku, gdy grałem w Szwajcarii w klubie z Zurychu dostałem ofertę, aby ponownie zagrać w tej imprezie, ale już jako zawodnik zawodnik zaproszony. W każdym zespole grającym w Pucharze Spenglera mogło bowiem wystąpić kilku hokeistów z innych klubów i ja właśnie miałem taką propozycję. Niestety, nie mogłem skorzystać z zaproszenia, bo w tym czasie przebywałem na zgrupowaniu reprezentacji Polski - powiedział nasz czterokrotny olimpijczyk.

 

Z węglem na słońce...

 

Puchar Spenglera to turniej, który na stałe wpisał się w historii światowego hokeja na lodzie. - Pamiętam, że gdy grałem właśnie w tym turnieju jako zawodnik, to specjalnie malowaliśmy powieki takim specjalnym węglem - wspomina Gruth. - W tamtych czasach mecze w Spengler Cup rozgrywane były na niezadaszonym lodowisku i to chroniło nas przed mocnymi promieniami słońca. Wtedy sceneria rozgrywania takich meczów była wręcz bajkowa, bo wokół widać było piękne góry. Po latach dużo o tym turnieju rozmawiałem z Richardem Jostem, przeciwko któremu grałem właśnie w Pucharze Spenglera, a później obaj już jako trenerzy pracowaliśmy w Szwajcarii - podkreśla jedyny Polak który został przyjęty do Galerii Sław IIHF (Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie).

 

W 2019 i 2020 w Pucharze Spenglera startował czeski Ocelari Trzyniec, w składzie którego występował napastnik Aron Chmielewski. Przed dwoma laty, czyli w ostatniej edycji ekipa „Stalowników” dotarła do finału, gdzie przegrała z reprezentacją Kanady 0:4. Napastnik reprezentacji Polski znalazł się w Drużynie Gwiazd całego turnieju. - Nie będę ukrywał - zrobiło mi się miło, że znalazłem się w tak wybitnym gronie. Ktoś widział moją grę w Davos i to docenił. Dla mnie to bardzo duże wyróżnienie, bo to najlepszy turniej towarzyski na świecie - ocenił to wyróżnienie Chmielewski.

 

Formuła turnieju jest bardzo prosta. Sześć zespołów podzielono na dwie grupy. W pierwszej (tzw. Grupa Torriani) znalazły się Slovan Bratysława, Frolunda Goeteborg, Kalpa Kuopio. W drugiej (Grupa Cattini) rywalizować będą HC Davos (gospodarze), Sparta Praga i Bern Slection. Po rozegraniu meczów grupowych systemem każdy z każdym, zwycięzcy obu grup kwalifikują się bezpośrednio do półfinałów, natomiast pozostałe zespoły grają ze sobą mecze ćwierćfinałowe (drugi z grupy Torriani z trzecim z grupy Cattini i odwrotnie). Zwycięzcy obu półfinałów w samo południe w Sylwestra zmierzą się ze sobą w wielkim finale.

 

Plan transmisji 94. turnieju Puchar Spenglera:

 

Niedziela (26 grudnia):

 

Slovan Bratysława - Frolunda Goeteborg na żywo o 15:05 w Polsacie Sport News.

 

Sparta Praga - Bern Selection na żywo o 20:10 w Polsacie Sport.

 

Poniedziałek (27 grudnia):

 

Kalpa Kuopio - przegrany z meczu Slovan Bratysława/Frolunda Goeteborg na żywo o 15:05 w Polsacie Sport.

 

HC Davos - Sparta Praga/Bern Selection na żywo o 20:10 w Polsacie Sport Extra.

 

Wtorek (28 grudnia):

 

Wygrany  z meczu Slovan Bratysława/Frolunda Goeteborg - Kalpa Kuopio na żywo o 15:05 w Polsacie Sport

 

Wygrany z meczu Sparta Praga/Bern Selection HC Davos na żywo o 20:10 w Polsacie Sport.

 

Środa (29 grudnia):

 

Ćwierćfinał na żywo o 15:05 w Polsacie Sport Extra.

 

Ćwierćfinał na żywo o 20:10 w Polsacie Sport Extra.

 

Czwartek (30 grudnia):

 

I Półfinał na żywo o 15:05 w Polsacie Sport Extra.

 

II Półfinał na żywo o 20:10 w Polsacie Sport News.

 

Piątek (31 grudnia):

 

Finał na żywo o 12:05 w Polsacie Sport.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.