Skandal w Premier League! Kurt Zouma nagrodzony kilkadziesiąt godzin po skopaniu kota

Piłka nożna
fot. PAP
Kurt Zouma.

Większość osób skupiona wokół środowiska sportowego na Wyspach Brytyjskich spodziewała się, że Kurt Zouma zostanie surowo ukarany za bestialskie zachowanie, jakiego dopuścił się w stosunku do własnego kota. Tymczasem piłkarz drużyny West Ham United nie tylko nie został zawieszony, ale nawet wyszedł w wyjściowym składzie na ligowy mecz z Watfordem.

Zouma został potępiony przez większość opinii społecznej po tym, jak dopuścił się karygodnego zachowania wobec bezbronnego zwierzęcia. W sieci znalazło się nagranie, na którym obrońca ekipy West Ham United upuszcza swojego kota na ziemię, po czym kopie go, a zwierzę przelatuje przez całą kuchnię i uderza w mebel. Na kolejnym filmie widać z kolei, jak Francuz bije kota otwartą dłonią...

 

Niemal ze wszystkich stron na piłkarza spadła lawina w pełni zasłużonej krytyki. Wystarczy powiedzieć, że Jan Błachowicz wyzwał go publicznie na sparing, nazywając go przy tym "sk*****m i kawałkiem g***a". Wydawało się więc oczywiste, że obrońca zostanie surowo ukarany oraz zawieszony, przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy. Angielskie media informowały nawet, że Zoumie grozi wyrzucenie z zespołu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jan Błachowicz ostro o Kurcie Zoumie. "Jeśli jesteś taki twardy, spróbuj kopnąć mnie"

 

Rzeczywistość okazała się jednak całkowicie odmienna, bowiem Francuz znalazł się w wyjściowym składzie swojej drużyny na ligowy mecz przeciwko Watford FC. Menadżer "Młotów" David Moyes swoją decyzję o uwzględnieniu zawodnika, który zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej skopał bezbronne zwierzę, tłumaczył tym, że "jest to jeden z jego najlepszych piłkarzy".

 

- Kurt to jeden z naszych najlepszych graczy. Oczywiście sprawa jest w toku, klub się nią zajmuje, ale to oddzielna sprawa - powiedział przed meczem Moyes cytowany przez "The Telegraph".

 

 

Pod postem na Twitterze z awizowanym składem na mecz z Watfordem znalazło się wiele bardzo krytycznych komentarzy. Kibice, dziennikarze, a także sportowcy nie są w stanie zrozumieć, dlaczego Zoumie pozwolono w ogóle wyjść na boisko.

Fani nie zasypują jednak gruszek w popiele - obecnie zbierane są podpisy pod petycją, aby piłkarzem zainteresowała się prokuratura. Za znęcanie się nad zwierzętami Francuzowi może grozić kara nawet pięciu lat więzienia. Ponadto w trakcie ostatniego meczu, za każdym razem kiedy Zouma był przy piłce, kibice obu drużyn buczeli, a gdy starł się on z Joshuą Kingiem z Watfordu, na trybunach wybrzmiała przyśpiewka "tak czuje się twój kot".

Adam Łuczka/Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.