Pekin 2022: Mikaela Shiffrin wystartuje w zjeździe

Zimowe
fot. PAP
Mikaela Shiffrin

Amerykanka Mikaela Shiffrin wystąpi w zjeździe igrzysk w Pekinie i ma zamiar zrealizować swój cel w postaci startu we wszystkich alpejskich konkurencjach tej imprezy. Po nieudanym początku utytułowana zawodniczka rozważała wycofanie się z dalszej części rywalizacji.

Shiffrin, która w ostatnich latach zdominowała rywalizację w konkurencjach technicznych, wypadła z trasy podczas pierwszego przejazdu olimpijskich zmagań w slalomie gigancie i slalomie. Zapłakana mówiła potem dziennikarzom, że nie wie, czy jest sens, by kontynuowała udział w imprezie wobec tak słabej postawy, ale ostatecznie nie spasowała. Wciąż jednak pozostaje bez medalu w niej - w supergigancie była dziewiąta.

 

ZOBACZ TAKŻE: Stefan Horngacher zmienił skoki w przepychankę na balu przebierańców

 

Po pierwszym treningu zjazdu na stoku w Yanqing w sobotę 26-letnia Amerykanka zaznaczyła, że decyzję o udziale we wtorkowych zmaganiach podejmie w ostatniej chwili. Niedzielny trening został odwołany z powodu intensywnych opadów śniegu i niebezpiecznych warunków na trasie. Dzień później uzyskała 17. czas i ogłosiła, że dzień później będzie w stawce uczestniczek.

 

- Trenerzy zawsze mogą powiedzieć: "Może to nie jest tego warte. Może lepiej byłoby zrobić dzień przerwy". Ale wczoraj był nieplanowany dzień na odpoczynek. Dało mi to aż za dużo czasu na przemyślenie tego i analizę trasy. Muszę być w stanie zwizualizować sobie ją tyle razy, ile to możliwe, bo to jedyny trening, jaki będę jeszcze miała - wirtualny. Dobrze było odpocząć, trochę się zregenerować, trochę popracować nad siłą i przygotować mięśnie... Ogólnie rzecz biorąc, będzie naprawdę fajnie móc się ścigać - podsumowała.

 

Jak dodała mistrzyni olimpijska w slalomie z Soczi i złota medalistka igrzysk w Pjongczangu w gigancie, jednym z jej głównych celów po przybyciu do Pekinu był start we wszystkich konkurencjach.

 

- Przynajmniej to marzenie wciąż mogę spełnić - podkreśliła.

 

Odniosła się też do wycofania się w niedzielę z dalszej rywalizacji w igrzyskach Petry Vlhovej, która triumfowała w Chinach w slalomie. Słowaczka jako powód podała kontuzję stawu skokowego. Chce ona teraz przygotować się do ostatnich startów w Pucharze Świata. W poprzednim sezonie triumfowała w klasyfikacji generalnej PŚ, a w bieżącym zajmuje drugie miejsce, ze stratą 17 punktów do Shiffrin.

 

- Ona i jej sztab podjęli mądrą decyzję, bo kolejnym celem w tym sezonie jest klasyfikacji generalna PŚ. Ja wciąż tu jestem, zmagając się z igrzyskami, a ona ma odpoczynek, którego potrzebuje - skwitowała.

 

Czwarty czas podczas poniedziałkowego treningu zjazdu miała mistrzyni olimpijska w tej konkurencji sprzed czterech lat Sofia Goggia. Pod koniec stycznia doznała poważnej kontuzji kolana i dopiero wraca do sprawności. By lepiej przygotować się do będącego jej specjalnością zjazdu zrezygnowała ze startu w supergigancie.

 

- W ogóle dziś nie myślałam o mojej nodze. Myślę, że to było widać. Byłam bardzo skupiona. To był dobry sprawdzian. Nie było idealnie pod pewnymi względami. Kluczowa będzie teraz analiza video z moim teamem - stwierdziła szczęśliwa z powodu możliwości udziału w rywalizacji Włoszka.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.