Rosjanie mistrzami świata? Ciąg dalszy kompromitacji FIFA

Piłka nożna
fot. PAP
Gianni Infantino jest w dobrych stosunkach z Władimirem Putinem. Czy w końcu przejrzy na oczy?

Ukraina stoi w ogniu i we krwi. Giną ludzie, rozgrywają się życiowe dramaty. Rosja i Władimir Putin wtargnęli na terytorium suwerennego kraju. Piłka nożna jest w tej chwili nieważna, jednak wciąż na tyle istotna, że poprzez kluczowe decyzje światowych władz można próbować wpłynąć na sytuację. Ale po co, skoro dobremu wujkowi przynoszącemu prezenty można przecież powiedzieć, żeby się nie wygłupiał, żeby się przebrał, nie śpiewał za głośno i „wsio budiet w pariadkie”.

FIFA się skompromitowała - trzeba to sobie jasno powiedzieć. Zasilana systematycznie diengami nie potrafiła podjąć decyzji, która choć oczywiście nie wpłynęłaby bezpośrednio na poczynania Władimira Putina, jednak mogła być jedną z wielu kropel, które wydrążą skałę, jednym z wielu elementów, których suma spowodowałaby powstrzymanie zasiadającego na Kremlu szaleńca.

 

FIFA postanowiła, że w obliczu ataku na Ukrainę nie wykluczy reprezentacji Rosji z międzynarodowych rozgrywek. W zasadzie pogroziła paluszkiem, nakazała się przebrać i grać, jak gdyby nigdy nic, dalej.

 

ZOBACZ TAKŻE: Białoński: Infantino i jego sympathy for the devil

 

PZPN mimo początkowego niezdecydowania ostatecznie stanął na wysokości zadania. Prezes Cezary Kulesza pokazał, jakie wartości powinny być i są najważniejsze. Teraz oczywiście trzeba konsekwentnie wytrwać w decyzji o całkowitym bojkocie reprezentacji Rosji.

 

Wojna na Ukrainie. PZPN się spisał

 

Nasz związek odrobił lekcję. PZPN był forpocztą, w zasadzie jako pierwszy przedstawił tak zdecydowane stanowisko. To Polska miała za miesiąc zagrać z Rosją, więc taka kolej rzeczy wydaje się być naturalna, jednak niekoniecznie sprawy musiały przybrać taki obrót. Za przykładem naszego związku już idą kolejne, napływają kolejne doniesienia z Europy - ze Szwecji, Czech, Anglii. Szykują się następne. Brawo PZPN!

 

Jeśli wszystkie związki krajowe staną murem i konsekwentnie odmówią gry z Rosją, w listopadzie w Katarze to "Sborna" zostanie mistrzem świata! Oczyma wyobraźni widzę te walkowery i smutny finał, który się nie odbył. To byłaby ostateczna katastrofa FIFA, moment, w którym ta organizacja przestałaby istnieć. I jednocześnie wielkie odnowienie światowej piłki nożnej.

 

Być może nie ma innego sposobu, by zatrzymać to szaleństwo, więc czekam na taki rozwój wypadków. Potrzebna jest jedność i konsekwencja. Wszystkich, potencjalnych i ukrytych sojuszników Rosji również.

 

Wojna na Ukrainie. Rosja poniesie konsekwencje


Oczywiście to nie rosyjscy piłkarze zaatakowali Ukrainę. I to nie rosyjscy piłkarze są winni dramatu, który rozgrywa się za naszą wschodnią granicą. Prawdopodobnie większość z nich to porządni ludzie, którzy potępiają agresję, jednak to także oni kształtują, albo raczej mogą i powinni kształtować, opinię w swoim kraju.

 

Czytaj więcej na Interia.pl.

Interia

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.