Władimir Kliczko w Niemczech. Wiadomo, dlaczego opuścił Ukrainę

Sporty walki
fot. PAP
Minister gospodarki i klimatu Niemiec Robert Habeck i Władimir Kliczko.

Władimir Kliczko, były mistrz świata w boksie i brat mera Kijowa Witalija Kliczki, wyjechał do Niemiec, by spotkać się z tamtejszymi politykami. - To, co się teraz dzieje, to ludobójstwo na narodzie ukraińskim - powiedział.

- Myślę, że to zły sen. Obudziłem się z tego snu na krótko, będąc teraz w Berlinie. Ale zdaję sobie sprawę, że to nie jest sen. Jest to trauma dla narodu ukraińskiego - mówił Kliczko, który w czwartek przyjechał do stolicy Niemiec.

 

ZOBACZ TAKŻE: Witalij Kliczko. Wielki mistrz ringu, bohater czasu wojny

 

Jak przypomniał, Ukraina zdecydowała się w 2014 roku, po ataku Rosji i aneksji Krymu, pójść własną drogą. - Nie da się nas powstrzymać, chyba że wszyscy zginiemy. Wszyscy - zapewnił.

 

- Wy też decydujecie, co stanie się z Ukrainą. Niemcy są jądrem Europy i chcę, aby Niemcy opowiadały się za pokojem, o który tak walczymy - zwrócił się do Niemców.

 

- Ukraina potrzebuje wsparcia finansowego i humanitarnego - oświadczył Kliczko, zwracając uwagę, że w niektórych atakowanych przez wojska rosyjskie miastach nie ma elektryczności, żywności ani opieki medycznej.

 

- Nie mamy czasu, czas gra przeciwko nam - podkreślił Kliczko. - Musimy działać razem. I to jest bardzo ważna część mojej wizyty: potrzebujemy wsparcia w postaci działań, a nie słów. (...) Ci, którzy są bierni, mają krew na rękach. Bierność jest uczestnictwem, odwracanie wzroku jest uczestnictwem - dodał.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.