PKO BP Ekstraklasa: Udana pogoń Rakowa! Częstochowianie nowym liderem

Piłka nożna
fot. CyfraSport
Vladislavs Gutkovskis zaraz po przerwie wyrównał stan rywalizacji

Piłkarze Rakowa Częstochowa pokonali w szlagierze w Szczecinie Pogoń 2:1 i awansowali na pozycję lidera ekstraklasy. Mają 62 punkty, podobnie jak Lech Poznań, który w innym środowym meczu - rozegranym awansem z 31. kolejki - odniósł zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna 3:0. Częstochowianie do przerwy przegrywali 0:1 po pięknym golu Kamila Grosickiego, ale trafienia Vladislavsa Gutkovskisa i Iviego Lopeza dały im cenne trzy punkty.

Przyspieszenie meczów z udziałem trzech czołowych drużyn w tabeli wynika z faktu, że Lech i Raków zmierzą się 2 maja w Warszawie w finale Pucharu Polski.

 

Na przełom kwietnia i maja zaplanowano 31. kolejkę, więc mecze ligowe z ich udziałem odbyły już w środę, jeszcze przed 30. kolejką.

 

Najpierw na boisko wybiegł Lech, który podejmował przedostatniego w tabeli Górnika Łęczna.

 

"Kolejorz" bardzo szybko rozstrzygnął losy rywalizacji - wynik 3:0 został ustalony już do przerwy po golach: Portugalczyka Joao Amarala oraz Szwedów Jespera Karlstroema i Mikaela Ishaka. W przypadku tego ostatniego to już 15. trafienie w sezonie, jest wiceliderem klasyfikacji strzelców.

 

"Dzisiaj skuteczność nie była naszą mocną stroną, ale trudno też narzekać, gdy wygrywa się mecz 3:0. Cieszę się też z pierwszej bramki Jespera Karlstroema, bo wiem, jak mu na tym zależało i jak długo czekał na te moment" - przyznał trener Lecha Maciej Skorża.

 

Poznaniacy czekali w dobrych humorach na mecz w Szczecinie, gdzie najlepszym wynikiem dla nich wydawał się remis.

 

Tak się jednak nie stało. Wprawdzie Pogoń prowadziła do przerwy po trafieniu wbiegającego w pole karne z lewej strony Kamila Grosickiego, który strzelił gola w czwartym kolejnym meczu, ale druga połowa okazała się popisem Rakowa.

 

W 47. minucie wyrównał efektownym strzałem Łotysz Vladislavs Gutkovskis, a w 78. minucie - niemal z tego samego miejsca boiska - zwycięstwo gościom zapewnił Ivi Lopez. Hiszpan z 17 trafieniami prowadzi w klasyfikacji strzelców ekstraklasy.

 

Możliwe, że gol Lopeza okaże się niezwykle ważny dla losów walki o tytuł. Lider Raków ma obecnie 62 punkty, podobnie jak Lech, ale lepszy bilans bezpośrednich meczów z poznańską drużyną (2:2 i 1:0).

 

Pogoń ustępuje prowadzącej dwójce o trzy punkty. Jest w trudniejszej sytuacji również z tego powodu, że ma gorszy bilans bezpośrednich meczów zarówno z Rakowem, jak i Lechem (nie wygrała żadnej z czterech potyczek z tymi rywalami).

 

Częstochowski zespół pozostaje niepokonany od 15 grudnia. Od tego czasu w lidze wygrał dziewięć meczów i trzy razy zremisowały, a także odniósł dwa zwycięstwa w Pucharze Polski.

 

Po spotkaniu w Szczecinie stał się chyba faworytem walki o tytuł - wydaje się bowiem, że ma najłatwiejszy terminarz do końca sezonu. Aż trzy z czterech meczów zagra u siebie: z Górnikiem Łęczna, Cracovią i Lechią Gdańsk, a na wyjeździe tylko z KGHM Zagłębiem Lubin.

 

Pogoń Szczecin - Raków Częstochowa 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Kamil Grosicki (25), 1:1 Vladislavs Gutkovskis (47), 1:2 Ivi Lopez (78).

 

Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Benedikt Zech (85. Piotr Parzyszek), Kostas Triantafyllopoulos, Mariusz Malec, Luis Mata (60. Luka Zahovic) - Jean Carlos Silva, Damian Dąbrowski (85. Kacper Kostorz), Maciej Żurawski (60. Mateusz Łęgowski), Wahan Biczachczjan (67. Kamil Drygas), Kamil Grosicki - Michał Kucharczyk.

Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Deian Sorescu, Fran Tudor, Tomas Petrasek - Milan Rundic, Mateusz Wdowiak (73. Marcin Cebula), Szymon Czyż (46. Ben Lederman), Giannis Papanikolaou, Fabio Sturgeon (46. Wiktor Długosz), Sebastian Musiolik (46. Vladislavs Gutkovskis) - Ivi Lopez (90. Jakub Arak)

 

Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Maciej Żurawski. Raków Częstochowa: Szymon Czyż, Deian Sorescu, Ben Lederman.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 9 076.

 

 

psl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.