Liga Mistrzów: Real Madryt dokonał niemożliwego! Kolejna magiczna noc na Santiago Bernabeu

Piłka nożna
fot. PAP

Wydawało się, że Manchester City ma wszystko pod kontrolą w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt. "Królewscy" udowodnili jednak, że nigdy nie można ich skreślać. Dwa gole Rodrygo w 90. minucie zapewniły dogrywkę, a w jej początku zwycięską bramkę zdobył Karim Benzema. Real zagra w finale z Liverpoolem.

Pierwsze spotkanie dostarczyło wielu emocji i zakończyło się zwycięstwem Manchesteru City 4:3. To oznaczało, że w Madrycie sprawa awansu była otwarta. Obie ekipy były pozytywnie naładowane, a Vinicius Jr. już po swojej pierwszej akcji prosił fanów o żywiołowy doping. Z kolei Karim Benzema już w czwartej minucie miał pierwszą okazję do zdobycia bramki, lecz spudłował po strzale głową.

 

Zobacz także: Kiedy jest finał Ligi Mistrzów?

 

Kilka minut ponownie znalazł się między środkowymi obrońcami, lecz znowu uderzył nad bramką. "Obywatele" kazali nieco dłużej czekać na swoje sytuacje. Szczęścia próbowali Bernardo Silva czy też Phil Foden, jednak za każdym razem Thibaut Courtois odbijał piłkę. Czas powoli upływał, a gracze Realu cały czas pozostawali bez celnego strzału.

Początek drugiej połowy był zaskakujący - przynajmniej dla gości. Real w bardzo ciekawy sposób rozpoczął grę od środka, świetnym przerzutem do Daniego Carvajala popisał się Toni Kroos. Hiszpan z kolei od razu zagrał w pole karne, gdzie na piłkę czekał Vinicius Jr., który jednak spudłował z najbliższej odległości. Nadal nie było więc celnego strzału...

 

Gospodarze przycisnęli, lecz cały czas brakowało im wykończenia. W końcu nadeszła 73. minuta. Wtedy świetną akcję przeprowadzili goście. Udział w niej wzięli rezerwowi, bo najpierw Ołeksandr Zinczenko zauważył Ilkaya Gundogana, a następnie Niemiec wypatrzył Bernardo Silvę. Portugalczyk zdecydował się na nie takie oczywiste podanie do Riyada Mahreza, który kapitalnym strzałem pokonał belgijskiego bramkarza. W tym momencie Real potrzebował dwóch goli do doprowadzenia do dogrywki.

I kiedy wydawało się, że jest to nie realne, to "Królewscy" znowu pokazali, że nie można ich lekceważyć. W roli głównej wystąpił rezerwowy Rodrygo, który na przestrzeni kilkudziesięciu sekund wykończył dwie akcje kolegów. Najpierw wykorzystał dogranie Viniciusa, a następnie świetnie uderzył głową po dośrodkowaniu Dani Carvajal. Stadion w Madrycie oszalał, tego przecież nikt by nie wymyślił! To była 90. oraz 91. minuta. A przecież jeszcze przed tymi bramkami dwie świetne okazje zmarnował Jack Grealish.

Z piłkarzy Manchesteru City ewidentnie zeszła pewność siebie. A piłkarze Realu prezentowali się coraz lepiej. Efekt było widać już na początku dogrywki, kiedy to Ruben Dias spóźnił się z wejściem w polu karnym, faulując przy okazji Benzemę. Po chwili Francuz podszedł do jedenastki i... było 3:1! 

"Królewscy" znowu udowodnili, że mają niesamowitą wolę walki, ale musieli jeszcze utrzymać to prowadzenie. Goście długo dochodzili do siebie, ale w końcu udało im się stworzyć zagrożenie, lecz Courtois odbił strzał Fodena, a dobitka z Fernandinho z najbliższej odległości powędrowała wysoko w trybuny.

Druga połowa dogrywki nie przyniosła już tylu emocji. Gospodarze świetnie rozegrali ten kwadrans i po chwili cieszyli się z awansu do finału Ligi Mistrzów! Tam ich rywalem będzie Liverpool.

 

 

Real Madryt - Manchester City 3:1 po dogrywce (0:0, 2:1, 3:1)

 

Bramki: Rodrygo 90, 90+1, Benzema 95 (k) - Mahrez 73

 

Real Madryt: Thibaut Courtois - Dani Carvajal, Eder Militao (115. Jesus Vallejo), Nacho, Ferland Mendy - Toni Kroos (68. Rodrygo), Casemiro (75. Marco Asensio), Luka Modrić (75. Eduardo Camavinga) - Federico Valverde, Karim Benzema (104. Dani Ceballos), Vinicius Jr. (115. Lucas Vazquez)

 

Manchester City: Ederson - Kyle Walker (72. Ołeksandr Zinczenko), Ruben Dias, Aymeric Laporte, Joao Cancelo - Bernardo Silva, Rodri (99. Raheem Sterling), Kevin De Bruyne (72. Ilkay Gundogan) - Riyad Mahrez (85. Fernandinho), Gabriel Jesus (78. Jack Grealish), Phil Foden

 

Żółte kartki: Modrić, Carvajal, Militao, Valverde - Laporte, Sterling, Zinczenko

 

Pierwszy mecz: 3:4. Awans: Real Madryt.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.