Zmiany w Wiśle Płock? "Rewolucji w składzie nie będzie"

Piłka nożna
fot. PAP

Wisła Płock jest pewna utrzymania w ekstraklasie i myśli już o kolejnym sezonie. - Dziesięciu piłkarzom kończą się kontrakty, z sześcioma prowadzone są rozmowy. Czterech ma jeszcze szansę udowodnić przydatność do zespołu - powiedział PAP prezes klubu Tomasz Marzec.

W tym sezonie nikt w Płocku nie patrzył nerwowo w terminarz spotkań, ale to nie znaczy, że Wisła już nie walczy o punkty. - Dla nas ważne jest, żeby zakończyć rozgrywki na dobrym szóstym miejscu. Nie chcemy, by ostatnie mecze wpłynęły na obraz gry w całym sezonie. A dwa pojedynki, z Bruk-Bet w Niecieczy i z Wartą Poznań, nie dały nam pozytywnych ocen. Muszę jednak wyjaśnić, że to dobry czas na sprawdzanie przydatności zawodników do drużyny i próbowanie gry w różnych ustawieniach. W meczu z Wartą przetestowaliśmy cztery różne ustawienia - tłumaczył Marzec.

 

ZOBACZ TAKŻE: Była gwiazda Wisły Kraków odsunięta od zespołu. Powodem puszczanie gazów w szatni

 

Prezes Wisły zapewnia, że dwa ostatnie ligowe pojedynki tego sezonu są dla drużyny bardzo ważne. - Przede wszystkim chcemy się dobrze zaprezentować, ale też zapunktować. Zawodnicy wiedzą, że inne premie czekają na nich za zajęcie szóstego, a inne, gdyby ostatecznie zajęli 12. miejsce. Wszyscy wiedzą też, że pozycja na koniec sezonu ma wpływ na wypłatę środków z Ekstraklasy. I co tu dużo mówić, łatwiej pozyskać piłkarza do drużyny, która może za rok grać o puchary, niż takiej, która będzie musiała bronić się przed spadkiem - dodał Marzec.

 

Już wiadomo, że po sezonie w drużynie rewolucji nie będzie. - Z większością zawodników jesteśmy już po rozmowach, a niektórzy jeszcze walczą o pozostanie w Płocku. Znaki zapytania są przy dwóch, może trzech nazwiskach - zdradza Marzec.

 

- Dziesięciu piłkarzom kończą się kontrakty, z sześcioma prowadzone są rozmowy. Czterech ma jeszcze szansę w dwóch ostatnich spotkaniach, by udowodnić przydatność do zespołu - poinformował prezes Wisły.

 

Trwają również zaawansowane rozmowy z przyszłymi "Nafciarzami". - Mamy czterech kandydatów, którzy prawdopodobnie dołączą do drużyny. To piłkarze wyselekcjonowani, których od dawna obserwujemy i wszyscy są wolnymi zawodnikami, na różne pozycje - defensywni i ofensywni, polscy gracze i obcokrajowcy. Mamy zamiar zamknąć listę zawodników do 13 czerwca, na kiedy trener Pavol Stano wyznaczył termin pierwszego spotkania po urlopach - zapowiedział Marzec.

 

Na pierwszym treningu w Płocku, po urlopach, zawodnicy drużyny mają się stawić 13 czerwca. Na ten dzień zaplanowane są badania wydolnościowe. Przez kolejny tydzień będą trenować na swoich obiektach.

 

Drugi etap przygotowań rozpocznie się 20 czerwca na obozie w Gniewinie, gdzie drużyna rozegra trzy mecze sparingowe - 22 czerwca zmierzy się z Chojniczanką Chojnice, 25 czerwca z Lechią Gdańsk, a 28 czerwca z Arką Gdynia.

 

Po powrocie do Płocka Wisła ponownie, aż do inauguracji sezonu 2022/2023, będzie trenować na swoich obiektach. W tym czasie rozegrane zostaną jeszcze dwie „podwójne” gry kontrolne z Rakowem Częstochowa w Sochocinie i Płocku (1 lipca) oraz z Koroną Kielce w Warce (8 lipca).

 

Pierwszy pojedynek o ligowe punkty został zaplanowany na weekend 15-17 lipca.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.