Włoskie gwiazdy oceniają debiut Salamona i Skorupskiego

Piłka nożna
Włoskie gwiazdy oceniają debiut Salamona i Skorupskiego
Łukasz Skorupski stał się drugim Polakiem po Zbigniewie Bońku, który wystąpił w zespole „Giallo-Rossi” / fot. PAP

Puchar Włoch jest okazją do zaprezentowania się polskiej kolonii we Włoszech. W spotkaniach Fiorentiny z Chievo i Romy z Sampdorią wystąpiło aż czterech naszych rodaków. Grę Łukasza Skorupskiego, Bartosza Salamona, Pawła Wszołka i Rafała Wolskiego specjalnie dla Polsatsport.pl ocenili byli reprezentanci Włoch – Gianluca Pagliuca, Giuseppe Pancaro i Bernardo Corradi.

W czwartek debiut w oficjalnym meczu Romy zaliczył Łukasz Skorupski. Były golkiper Górnika Zabrze stał się drugim Polakiem po Zbigniewie Bońku, który wystąpił w zespole „Giallo-Rossi”. Polak zachował czyste konto, a jego zespół awansował po wygranej 1:0. – Szczerze powiedziawszy bardziej na boisku wyróżniał się Fiorillo. Golkiper Sampdorii zaliczył świetne zawody. Gdyby nie jego parady, to genueńczycy wróciliby ze stolicy z gradem goli. Tymczasem do końca walczyli o wyrównanie. Trudno mi na podstawie tego spotkania ocenić Skorupskiego. Polak nie miał wiele pracy, ale jak już musiał interweniować, to czynił to pewnie. Na razie jednak nie ma szans, aby stać się numerem jeden. Rudi Garcia konsekwentnie stawia na De Sanctisa, który jest najlepszym golkiperem w Serie A – mówi wicemistrz świata z 1994 roku. Czy Łukasz otrzyma szansę również 21 stycznia, kiedy Roma zmierzy się w ćwierćfinale z Juventusem? – Nie sądzę, aby trenerzy rzymian decydowali się na jakiekolwiek eksperymenty w tak prestiżowym spotkaniu. Poza tym zespół ze stolic zechce zrewanżować się za niedawną klęskę w Serie A (porażka 0:3) – zakończył Pagliuca.

Tego samego dnia inny Polak debiutował w Sampdorii. Bartosz Salamon znalazł się w wyjściowym składzie na mecz z Romą. Był to jego pierwszy występ od transferu z Brescii. Później 23-letni defensor przez rok nie potrafił przebić się do składu Milanu i „Sampy”, a ostatnio zmagał się z kontuzją. Po długim oczekiwaniu otrzymał szansę od Sinisy Mihajlovicia. – Bartek nie zachwycił, podobnie jak cała Sampdoria. Defensywa z Genui popełniała sporo błędów i tylko dzięki znakomitej dyspozycji Fiorillo nie straciła większej liczby bramek. Z drugiej strony nie zapominajmy, że ten chłopak nie grał przez rok i potrzebuje czasu, aby dojść do optymalnej dyspozycji. Pamiętam go jeszcze z Serie B i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że był tam wyróżniającą się postacią, a kwestią czasu pozostawał jego transfer do Serie A – mówi były zawodnik Lazio i Milanu. Zdaniem Pancaro Salamon wkrótce może grać coraz częściej. – Musi tylko wrócić do swojej optymalnej dyspozycji. W innym włoskim klubie – Torino gra kolejny Polak, Kamil Glik. Moim zdaniem niedługo na tym duecie może opierać się wasza reprezentacja. Ci zawodnicy są młodzi, a już mają określoną renomę w naszym kraju – zakończył Giuseppe Pancaro.

W meczu z Romą od pierwszej minuty zagrał drugi Polak w Sampdorii, Paweł Wszołek. Włoski dziennik Tuttosport podkreślił, że były skrzydłowy Polonii stwarzał największe zagrożenie pod bramką Skorupskiego. Podobnego zdania jest były reprezentant Włoch Bernardo Corradi. – Ten chłopak mógł się podobać. Idealnie pasował do wczorajszej taktyki „Sampy”, która postawiła na kontrataki. Już w pierwszej połowie mógł doprowadzić do wyrównania. Później szukał dryblingów, wywalczył kilka rzutów rożnych. Jego gra mogła się podobać. Kto wie, czy obok Fiorillo nie jest największym wygranym spotkania z Romą. O tym przekonamy się już w najbliższej kolejce ligowej – twierdzi były pomocnik m.in. Lazio i Valencii.

Dzień wcześniej na Stadio Artemio Franchi w barwach Fiorentiny wystąpił były legionista – Rafał Wolski. – Jego asysta przy bramce Joaquina była piękna. Zawodnik wszedł w drybling, efektownie wymanewrował kilku rywali i wyłożył piłkę Hiszpanowi, a ten precyzyjnie uderzył i strzelił gola. Młody Polak pokazał, że może stać się kolejną perełką w talii Montellii – ocenia Corradi. Były reprezentant Włoch zwraca uwagę na bogactwo w kadrze czwartej drużyny Serie A. - Problemem Rafała może być olbrzymia konkurencja w kadrze „Violi”. Z drugiej strony ten chłopak musi próbować. W środę pokazał niemałe możliwości, znakomite umiejętności techniczne, a takich piłkarzy preferuje Montella – zakończył Corradi.

Obecna edycja rozgrywek o Puchar Włoch jest wyjątkowa dla naszych rodaków. W 1/8 finału od pierwszej minuty wystąpiło czterech Polaków, a trzech zagrało w jednym meczu. Oby ta tendencja przeniosła się również na mecze ligowe, a Paweł Wszołek, Rafał Wolski i Bartosz Salamon podobnie jak Kamil Glik stali się wiodącymi postaciami w swoich drużynach.

Emil Kamiński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze