AC Milan kolejnym ćwierćfinalistą Pucharu Włoch

AC Milan pokonał 3:1 Spezię Calcio i awansował do 1/4 Coppa Italia. Rossoneri przez cały mecz kontrolowali wydarzenia boiskowe. W pierwszej odsłonie bramki dla medialańczyków zdobywali Robinho i Pazzini. Druga część zaczęła się od gola Hondy i wtedy stało się jasne, że drużyna z San Siro ma awans z kieszeni. Goście zdołali zdobyć gola honorowego w doliczonym czasie.
Gospodarze szybko zyskali przewagę i w pierwszym kwadransie gry praktycznie nie opuszczali połowy przeciwnika. Akcje „Rossonerich” były jednak rozgrywane zbyt wolny tempie, brakowało im jakości i elementu zaskoczenia. Defensywa Spezii wywiązywała się ze swoich zadań poprawnie. Obrońcy gości w umiejętny sposób raz za razem zażegnywali niebezpieczeństwo pod własnym pole karnym.
Piłkarze AC Milan próbował strzałów z dystansu. Philippe Mexes w 13. minucie odważnie poczynał sobie na połowie rywala i oddał niebezpieczne uderzenie z około 30 metrów. Ostatecznie strzał francuskiego defensora nieznacznie minął poprzeczkę bramki Spezii. Niespełna dwie minuty później Robinho świetnie wypatrzył ustawionego w polu karnym Andreę Poliego, ale Włoch nie zdołał opanować futbolówki. O niepowodzeniu tej akcji zadecydowało złe przyjęcie piłki.
W 23. minucie rzut wolny wykonywał nowy nabytek mediolańskiego zespołu Keisuke Honda. Japończyk świetnie zacentrował w pole karne, a piłkę do niepilnowanego Giampaolo Pazziniego zgrał głową Cristian Zaccardo. Włoski napastnik mając przed sobą tylko bramkarza fatalnie spudłował.
Robinho i Pazzini wypracowali przewagę
Po niespełna półgodzinie gry gospodarze wyszli na prowadzenie. Niezwykle aktywny w tym spotkaniu Giampaolo Pazzini precyzyjnie dośrodkował wprost do wbiegającego w pole karne Robinho. Brazylijczyk strzałem głową bez najmniejszych problemów pokonał Nicolę Lealię. Podopieczni Mauro Tassottiego prowadzili grę i nie zadowolili się jedno bramkowym prowadzeniem. Mediolańczycy dalej pełni pasji szturmowali bramkę przyjezdnych.
W 31. minucie po składnej akcji całej drużyny ze stolicy Lombardii. Andrea Poli dograł futbolówkę w stylu swojego imiennika, a także byłego gracza AC Milan – Andrei Pirlo. 24-letni pomocnik sprytnie przerzucił piłkę nad obrońcami Spezii, do której dopadł Giampaolo Pazzini i precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce.
Pierwszy gol Hondy w barwach Rossonerich
Gospodarze drugą odsłonę zaczęli w najlepszy możliwy sposób. Kapitan mediolańczyków Riccardo Montolivo oddał silne uderzenie zza pola karnego w światło bramki. Nicola Lealia nie był w stanie utrzymać piłki w rękach po strzale byłego rozgrywającego ACF Fiorentiny. Futbolówka spadła pod nogi Keisuke Hondzie, a zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśnie bez żadnych kłopotów umieścił ją w siatce. Dla Japończyka było to premierowe trafienie w barwach czerwono-czarnych.
W dalszej części drugiej połowy Giampaolo Pazzini znalazł się dwukrotnie w znakomitych sytuacjach, ale były napastnik m.in. lokalnego rywala Interu fatalnie pudłował. Spezia nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia i zmusić Christiana Abbiatiego do interwencji. 36-letni golkiper w trakcie całego spotkania był praktycznie bezrobotny. Dopiero na sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry Nicola Ferrari sprawdził czujność bramkarza gospodarzy. Próba napastnika drużyny z zaplecza włoskiej ekstraklasy była celna, ale nie sprawiła większych problemów doświadczonemu golkiperowi.
Dominacja piłkarzy z San Siro była przygniatająca, ale Spezia w doliczonym czasie gry zdołała strzelić gola honorowego. Christiana Abbiatiego pokonał najlepszy gracz przyjezdnych w tym spotkaniu Nicola Ferrari. Atakujący drugoligowca silnym strzałem pod poprzeczkę z kilku metrów ustalił końcowy rezultat meczu.
AC Milan - Spezia Calcio 3:0 (2:0)
Bramki: Robinho (28’), Pazzini (31’), Honda (47’) – Ferrari (90+1’)
Milan: Abbiati – Zaccardo, Mexes, Rami, De Siciglio – Montolivo, Cristante, Poli, Honda (64’ Birsa) – Robinho (78’ Nocerino), Pazzini (71’ Petagna)
Spezia: Lealia – Baldanzeddu, Bianchetti, Lisuzzo, Migliore – Rivas (76’ Ciurria) , Bovo, Seymour, Schiattarella (61’ Culina) – Catellani (85’ Orsić), Ferrari
Żółte kartki: Honda, Mexes, Catellani
Piłkarze AC Milan próbował strzałów z dystansu. Philippe Mexes w 13. minucie odważnie poczynał sobie na połowie rywala i oddał niebezpieczne uderzenie z około 30 metrów. Ostatecznie strzał francuskiego defensora nieznacznie minął poprzeczkę bramki Spezii. Niespełna dwie minuty później Robinho świetnie wypatrzył ustawionego w polu karnym Andreę Poliego, ale Włoch nie zdołał opanować futbolówki. O niepowodzeniu tej akcji zadecydowało złe przyjęcie piłki.
W 23. minucie rzut wolny wykonywał nowy nabytek mediolańskiego zespołu Keisuke Honda. Japończyk świetnie zacentrował w pole karne, a piłkę do niepilnowanego Giampaolo Pazziniego zgrał głową Cristian Zaccardo. Włoski napastnik mając przed sobą tylko bramkarza fatalnie spudłował.
Robinho i Pazzini wypracowali przewagę
Po niespełna półgodzinie gry gospodarze wyszli na prowadzenie. Niezwykle aktywny w tym spotkaniu Giampaolo Pazzini precyzyjnie dośrodkował wprost do wbiegającego w pole karne Robinho. Brazylijczyk strzałem głową bez najmniejszych problemów pokonał Nicolę Lealię. Podopieczni Mauro Tassottiego prowadzili grę i nie zadowolili się jedno bramkowym prowadzeniem. Mediolańczycy dalej pełni pasji szturmowali bramkę przyjezdnych.
W 31. minucie po składnej akcji całej drużyny ze stolicy Lombardii. Andrea Poli dograł futbolówkę w stylu swojego imiennika, a także byłego gracza AC Milan – Andrei Pirlo. 24-letni pomocnik sprytnie przerzucił piłkę nad obrońcami Spezii, do której dopadł Giampaolo Pazzini i precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce.
Pierwszy gol Hondy w barwach Rossonerich
Gospodarze drugą odsłonę zaczęli w najlepszy możliwy sposób. Kapitan mediolańczyków Riccardo Montolivo oddał silne uderzenie zza pola karnego w światło bramki. Nicola Lealia nie był w stanie utrzymać piłki w rękach po strzale byłego rozgrywającego ACF Fiorentiny. Futbolówka spadła pod nogi Keisuke Hondzie, a zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśnie bez żadnych kłopotów umieścił ją w siatce. Dla Japończyka było to premierowe trafienie w barwach czerwono-czarnych.
W dalszej części drugiej połowy Giampaolo Pazzini znalazł się dwukrotnie w znakomitych sytuacjach, ale były napastnik m.in. lokalnego rywala Interu fatalnie pudłował. Spezia nie potrafiła stworzyć żadnego zagrożenia i zmusić Christiana Abbiatiego do interwencji. 36-letni golkiper w trakcie całego spotkania był praktycznie bezrobotny. Dopiero na sześć minut przed upływem regulaminowego czasu gry Nicola Ferrari sprawdził czujność bramkarza gospodarzy. Próba napastnika drużyny z zaplecza włoskiej ekstraklasy była celna, ale nie sprawiła większych problemów doświadczonemu golkiperowi.
Dominacja piłkarzy z San Siro była przygniatająca, ale Spezia w doliczonym czasie gry zdołała strzelić gola honorowego. Christiana Abbiatiego pokonał najlepszy gracz przyjezdnych w tym spotkaniu Nicola Ferrari. Atakujący drugoligowca silnym strzałem pod poprzeczkę z kilku metrów ustalił końcowy rezultat meczu.
AC Milan - Spezia Calcio 3:0 (2:0)
Bramki: Robinho (28’), Pazzini (31’), Honda (47’) – Ferrari (90+1’)
Milan: Abbiati – Zaccardo, Mexes, Rami, De Siciglio – Montolivo, Cristante, Poli, Honda (64’ Birsa) – Robinho (78’ Nocerino), Pazzini (71’ Petagna)
Spezia: Lealia – Baldanzeddu, Bianchetti, Lisuzzo, Migliore – Rivas (76’ Ciurria) , Bovo, Seymour, Schiattarella (61’ Culina) – Catellani (85’ Orsić), Ferrari
Żółte kartki: Honda, Mexes, Catellani
Komentarze