Kobiety dominują w reprezentacji Japonii na igrzyska w Soczi

Na zbliżające się zimowe igrzyska w Soczi Japonia wyśle około stu sportowców. Większość będą stanowiły kobiety, a medalowe nadzieje pokładane są przede wszystkim w rywalizującej na skoczni Sarze Takanashi oraz łyżwiarce figurowej Mao Asadzie.
Japończycy w zimowych igrzyskach najlepiej spisali się w 1998 roku, kiedy odbywały się na ich ziemi, w Nagano. Wywalczyli wtedy 10 medali, w tym aż pięć złotych. Kolejne olimpiady były w ich wykonaniu znacznie słabsze. W Salt Lake City (2002), Turynie (2006) i Vancouver (2010) zdobyli łącznie tylko osiem krążków, w tym jeden złoty. W "Kraju Kwitnącej Wiśni" panuje jednak optymizm. Liczą, że w Rosji ich zawodnicy poprawią nawet wynik z Nagano.
Solistka Shizuka Arakawa, zwyciężając we włoskich igrzyskach, była ostatnim japońskim sportowcem, który na imprezie tej rangi stanął na najwyższym stopniu podium. W Soczi w jej ślady ma pójść Asada. 23-letnia zawodniczka ma w dorobku dwa tytuły mistrzyni świata. W Vancouver pokonała ją tylko Kim Yu-na z Korei Południowej.
Duże nadzieje pokładane są w Takanashi. Zaledwie 17-letnia skoczkini ma na koncie Kryształową Kulę za triumf w Pucharze Świata 2012/13, a w tym sezonie pewnie zmierza po kolejną. W ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Val di Fiemme zdobyła złoty medal w konkursie mieszanym. Indywidualnie zajęła drugie miejsce, a wygrała Sarah Hendrickson. Start Amerykanki w Soczi stoi jednak pod znakiem zapytania. W sierpniu podczas treningu w Oberstdorfie doznała ciężkiej kontuzji kolana i do tej pory nie wróciła do rywalizacji.
Takanashi nie było jeszcze na świecie, kiedy dwa olimpijskie starty miał już za sobą Noriaki Kasai. Dla 41-letniego skoczka igrzyska w Soczi będą siódmymi. To w tym kraju absolutny rekord. Japończycy, znani z szacunku dla ludzi starszych i doświadczonych, mianowali go kapitanem reprezentacji.
- Mam nadzieję, że jego nadludzka siła udzieli się całej drużynie - powiedziała szefowa misji olimpijskiej Seiko Hashimoto.
- Oczywiście rywalizacja na igrzyskach nie jest łatwa. Medal olimpijski jest celem każdego sportowca. Jesteśmy jednak bardzo zdeterminowani i zapewniam, że z całych sił będziemy walczyć o jak najlepszy wynik - podkreślił Kasai.
Flagę podczas ceremonii otwarcia będzie już jednak niosła kobieta - skiperka w curlingowej drużynie Ayumi Ogasawara.
- Chciałam, aby chorążym został przedstawiciel dyscypliny, której wcześniej w ten sposób nie uhonorowaliśmy - wyjaśniła Hashimoto.
Na duży udział kobiet w liczbie reprezentantów Japonii na igrzyska w Soczi wpływ mają hokeistki. Na olimpiadzie zagrają po 16 latach przerwy.
Japończycy na medale liczą jeszcze w łyżwiarstwie szybkim, kombinacji norweskiej i snowboardzie.
Komentarze