Pewny Janowicz, Rosja pokonana. Jest awans Polaków!

Polscy tenisiści pokonali Rosję 3:2 i awansowali do drugiej rundy Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa. Decydujący punkt wywalczył w Moskwie Jerzy Janowicz, który w niedzielę pokonał Dmitrija Tursunowa 6:4, 7:5, 7:6 (7-3).
Zajmujący 21. miejscu w rankingu ATP Tour Janowicz zmierzył się z 28. na światowej liście Tursunowem po raz drugi w karierze. Poprzednio - w kwalifikacjach turnieju w Paryżu w 2012 roku - także lepszy był Polak, który dotarł wówczas aż do finału.
31-letni Rosjanin, choć niżej notowany, ma na koncie triumf w siedmiu turniejach ATP. Jego niedzielny rywal - ani jednego.
Obaj zawodnicy dysponują potężnym serwisem i potwierdzili to także tym razem. Każdy z nich często po bardzo mocnym i precyzyjnym podaniu szybko rozstrzygał wymiany na swoją korzyść. Dopiero w drugiej części pierwszego seta "Jerzyk" zdołał przełamać rywala. Po chwili powtórzył to i zakończył tę partię zwycięstwem 6:4.
Dwie kolejne miały bardzo podobny przebieg. Wyrównaną walkę w trzeciej odsłonie przerwał dopiero "break" zanotowany w końcówce przez Polaka, który potrzebował już tylko seta do zwycięstwa i zapewnienia awansu drużynie.
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w końcówce dziewiątego gema kolejnego seta. Przy stanie 4:4 sędzia uznał, że serwis Janowicza był autowy, choć powtórki telewizyjne wskazywały, że piłka raczej zmieściła się w polu gry. Po chwili Polak zepsuł podanie i pozwolił rywalowi na pierwsze przełamanie. Z poprzednią decyzją arbitra długo nie mógł pogodzić się kapitan biało-czerwonych Radosław Szymanik.
Wspomniana sytuacja początkowo wytrąciła z równowagi Janowicza, który po każdej z kolejnych pomyłek ze złością rzucał rakietą o kort. Po chwili jednak łodzianin zmobilizował się i wyrównał stan rywalizacji w tej partii. Jego przeciwnik nie zamierzał rezygnować z walki i o zwycięstwie decydował tie-break, w którym dominował już pewnie grający Polak.
W pierwszej turze singlowych spotkań w Moskwie obaj tenisiści odnieśli zwycięstwa. Janowicz w trzech setach poradził sobie z 17-letnim Chaczanowem, Tursunow zaś w czterech partiach pokonał Przysiężnego.
W sobotnim pojedynku debli Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg wygrali z Konstantinem Krawczukiem i Chaczanowem.
W niedzielę, na zakończenie zmagań, kiedy Polska prowadziła 3:1, Michał Przysiężny przegrał z Tejmurazem Gabaszwilm 5:7, 5:7.
Kolejnymi rywalami Polaków w walce o awans do Grupy Światowej będą Chorwaci. By pierwszy raz w historii dołączyć do niej, kierowani przez kapitana Radosława Szymanika zawodnicy nie tylko muszą wygrać u siebie kwietniowy mecz, ale później także zwyciężyć w barażu. W nim najprawdopodobniej zmierzyliby się z jednym z zespołów broniących się przed spadkiem z elity.
Wynik meczu pierwszej rundy Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej:
Rosja - Polska 2:3
niedziela
Dmitrij Tursunow - Jerzy Janowicz 4:6, 5:7, 6:7 (3-7)
Tejmuraz Gabaszwili - Michał Przysiężny 7:5, 7:5
sobota - gra podwójna
Konstantin Krawczuk, Karen Chaczanow - Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski 6:2, 4:6, 1:6, 0:6
piątek - gra pojedyncza
Karen Chaczanow - Jerzy Janowicz 2:6, 4:6, 4:6
Dmitrij Tursunow - Michał Przysiężny 6:3, 3:6, 7:6 (7-3), 6:2
31-letni Rosjanin, choć niżej notowany, ma na koncie triumf w siedmiu turniejach ATP. Jego niedzielny rywal - ani jednego.
Obaj zawodnicy dysponują potężnym serwisem i potwierdzili to także tym razem. Każdy z nich często po bardzo mocnym i precyzyjnym podaniu szybko rozstrzygał wymiany na swoją korzyść. Dopiero w drugiej części pierwszego seta "Jerzyk" zdołał przełamać rywala. Po chwili powtórzył to i zakończył tę partię zwycięstwem 6:4.
Dwie kolejne miały bardzo podobny przebieg. Wyrównaną walkę w trzeciej odsłonie przerwał dopiero "break" zanotowany w końcówce przez Polaka, który potrzebował już tylko seta do zwycięstwa i zapewnienia awansu drużynie.
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w końcówce dziewiątego gema kolejnego seta. Przy stanie 4:4 sędzia uznał, że serwis Janowicza był autowy, choć powtórki telewizyjne wskazywały, że piłka raczej zmieściła się w polu gry. Po chwili Polak zepsuł podanie i pozwolił rywalowi na pierwsze przełamanie. Z poprzednią decyzją arbitra długo nie mógł pogodzić się kapitan biało-czerwonych Radosław Szymanik.
Wspomniana sytuacja początkowo wytrąciła z równowagi Janowicza, który po każdej z kolejnych pomyłek ze złością rzucał rakietą o kort. Po chwili jednak łodzianin zmobilizował się i wyrównał stan rywalizacji w tej partii. Jego przeciwnik nie zamierzał rezygnować z walki i o zwycięstwie decydował tie-break, w którym dominował już pewnie grający Polak.
W pierwszej turze singlowych spotkań w Moskwie obaj tenisiści odnieśli zwycięstwa. Janowicz w trzech setach poradził sobie z 17-letnim Chaczanowem, Tursunow zaś w czterech partiach pokonał Przysiężnego.
W sobotnim pojedynku debli Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg wygrali z Konstantinem Krawczukiem i Chaczanowem.
W niedzielę, na zakończenie zmagań, kiedy Polska prowadziła 3:1, Michał Przysiężny przegrał z Tejmurazem Gabaszwilm 5:7, 5:7.
Kolejnymi rywalami Polaków w walce o awans do Grupy Światowej będą Chorwaci. By pierwszy raz w historii dołączyć do niej, kierowani przez kapitana Radosława Szymanika zawodnicy nie tylko muszą wygrać u siebie kwietniowy mecz, ale później także zwyciężyć w barażu. W nim najprawdopodobniej zmierzyliby się z jednym z zespołów broniących się przed spadkiem z elity.
Wynik meczu pierwszej rundy Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej:
Rosja - Polska 2:3
niedziela
Dmitrij Tursunow - Jerzy Janowicz 4:6, 5:7, 6:7 (3-7)
Tejmuraz Gabaszwili - Michał Przysiężny 7:5, 7:5
sobota - gra podwójna
Konstantin Krawczuk, Karen Chaczanow - Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski 6:2, 4:6, 1:6, 0:6
piątek - gra pojedyncza
Karen Chaczanow - Jerzy Janowicz 2:6, 4:6, 4:6
Dmitrij Tursunow - Michał Przysiężny 6:3, 3:6, 7:6 (7-3), 6:2
Komentarze