Osłabiony Lech jedzie do Szczecina

Bez pauzujących za żółte kartki Łukasza Teodorczyka, Barry'ego Douglasa i Karola Linetty'ego drużyna Lecha Poznań zagra w piątek w Szczecinie. Pogoń i "Kolejorz" piłkarską wiosnę rozpoczęły od zwycięstw.
Szczecinianie wygrali na wyjeździe z Lechią Gdańsk 3:2, z kolei podopieczni Mariusza Rumaka pokonali Śląsk Wrocław 2:1. Opiekun wicemistrzów Polski przyznał, że nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu jego piłkarzy.
- Miałem zastrzeżenia do tego, jak zaczęliśmy się zachowywać po zdobyciu bramki. Przez pierwszy kwadrans byliśmy bardzo aktywni, a potem zaczęliśmy uciekać od piłki i to Śląsk zaczął stwarzać sytuacje. Chcę, by mój zespół grał przez całe spotkanie, tak jak w pierwszym kwadransie. Musimy mieć kontrolę nad tym, co się dzieje na boisku przez pełne 90 minut – podkreśli Rumak na konferencji prasowej.
Poznaniacy w Szczecinie zagrają bez "wykartkowanych" w ostatnim meczu Douglasa, Linetty'ego i Teodorczyka. Obrońca Lecha Marcin Kamiński przyznał, że jego drużyna była już wcześniej przygotowana na absencje.
- Zaczynając rundę wiosenną wiedzieliśmy, że aż sześciu zawodników było zagrożonych kartkami i trener przestrzegał nas, że mogą być pauzy. Dlatego też podczas zgrupowań ćwiczyliśmy różne warianty, a mamy na tyle silny zespół, że pod względem kadrowym spokojnie sobie poradzimy - zaznaczył piłkarz "Kolejorza".
Portowcy też nie będą mogli zagrać w optymalnym składzie. Nadmiar żółtych kartek wyeliminował Adama Frączczaka i Macieja Dąbrowskiego. Trener Lecha nie chciał dywagować, dla którego z zespołów absencje piłkarzy są większym problemem.
- Życie pokaże, dla kogo są to większe straty. Wiadomo, że pod koniec sezonu kartki czy kontuzje są częstsze. Dlatego też w dużej mierze to ławka rezerwowych będzie decydować, czy zespół pójdzie górę, czy też pogrąży się w stagnacji - zauważył Rumak.
Do składu Lecha wraca Luis Henriquez, który z kolei pauzował z powodu czerwonej kartki, jaką ujrzał jeszcze jesienią w spotkaniu przeciwko Zawiszy Bydgoszcz. Panamczyk prawdopodobnie zastąpi Douglasa na lewej obronie.
Szkoleniowiec często podkreśla, że nie ma większego znaczenia, w jaki sposób gra rywal, gdyż jego podopieczni powinni skupić się przede wszystkim na własnej grze. Jak podkreślił, Lech w polskiej lidze ma taki potencjał, by zdominować każdego przeciwnika.
- To nie jest tak, że deprecjonuję naszych rywali. Absolutnie – moi zawodnicy przed każdym meczem otrzymują informacje na temat najbliższego przeciwnika, znają jego atuty, wiedzą jak gra. Nie możemy natomiast dopasowywać się do rywala, musimy narzucać swój styl. Taka jest moja filozofia i kierunek, w którym drużyna powinna podążać - wyjaśnił opiekun lechitów.
Spotkanie Pogoni z Lechem rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30. Poznaniacy w Szczecinie będą mogli liczyć na wsparcie ok. tysiąca swoich fanów. W rundzie jesiennej podopieczni Dariusza Wdowczyka wygrali na Bułgarskiej 2:1.
Komentarze