Nawałka dla Polsatsport.pl: Mam plan, aby ze Szkocją zagrał zespół, który będzie trzonem kadry

Piłka nożna
Nawałka dla Polsatsport.pl: Mam plan, aby ze Szkocją zagrał zespół, który będzie trzonem kadry
Selekcjoner Adam Nawałka przed meczem ze Szkocją jest pełen optymizmu / fot. polsatsport.pl

Wynik meczu ze Szkocją jest bardzo ważny. Zawsze trzeba grać o zwycięstwo. Nie ma co dyskutować, polemizować na ten temat. Jedyne, co możemy ukryć, to stałe fragmenty gry, natomiast w dalszym ciągu to etap przygotowań. Zawodnicy muszą pokazać się z jak najlepszej strony - mówi w rozmowie z Polsatsport.pl selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka.

Sebastian Staszewski: Obserwowałem, jak wita Pan kolejnych reprezentantów przyjeżdżających do hotelu i muszę przyznać, że energia z Pana dosłownie kipi. Atmosfera bojowa.

Adam Nawałka:
Nie może być inaczej. Przede wszystkim chcemy stworzyć taką atmosferę, aby zawodnicy przyjeżdżali na zgrupowania z radością. Oczywiście jest to zaszczyt i obowiązek, ale ten klimat musi być. To team spirit, który funkcjonuje w zespole. Musi być on jednak poparty zwycięstwami. To buduje. Atmosfera w zespole jest właśnie pochodną od ciężkiej pracy i triumfów. My jesteśmy jednak na początku drogi i już na powitaniu musi dominować optymizm.

Kiedy rozmawialiśmy kilka tygodni temu pytałem Pana, czy mecz ze Szkocją będzie spotkaniem, w którym zobaczymy trzon kadry. Dziś zna Pan odpowiedź na to pytanie? To będzie zespół, w którym zobaczymy 50, czy 70% reprezentacji, który rozpocznie eliminacje Euro?


To zweryfikuje boisko, natomiast takie są plany. Mieliśmy plany, aby w dwóch pierwszych, listopadowych meczach sprawdzić kilku zawodników: środkowych obrońców, środkowych pomocników, także formacje ofensywne. W terminie styczniowym, nieoficjalnym mogliśmy skorzystać tylko z piłkarzy z drużyn krajowych. Tamten wyjazd w pełni wykorzystaliśmy. Obecnie można powiedzieć, że jest to kadra zawodników, którzy w ostatnim okresie spisywali się najlepiej – zarówno w klubach, jak i na obozie w Abu Dabi.

Wszystko będzie zależało od formy, od tego, jak piłkarze będą prezentować się w następnych meczach, m.in. ze Szkocją. To jest w ich głowach, nogach i rękach. Natomiast przyznam, że mam nadzieję, że będzie u nas znaczący postęp – w organizacji gry. Spotkamy się drugi raz i myślę, że już powinno być lepiej. Myślę jednak, że każdy zdaje sobie sprawę, że organizacja gry w obronie, w ataku, wymaga troszeczkę treningów. Sesji mamy mało, ale nie ma co narzekać. Każdy trener drużyny narodowej jest w takiej samej sytuacji.

Ze Szkocją zagramy o wynik?

Wynik jest bardzo ważny. Zawsze trzeba grać o zwycięstwo. Nawet gry taktyczne na treningach muszą kończyć się zwycięstwem jednej drużyny. Stosuję taką zasadę, że jeżeli jest remis, to zarządzam rzuty karne, aby nie przeciągać treningu. Chcemy jednak sprawdzić sposoby gry i zawodników, którzy grają w kolejnych formacjach. Sprawdzimy ich współpracę. Temu służą mecze, które będziemy grać: ze Szkocją, Niemcami i, mam nadzieję, z Litwą. Wtedy będziemy mogli powiedzieć, gdzie jest ta reprezentacja i czy jest gotowa. Mam nadzieję, że skład będzie coraz bardziej stabilny. Jestem za tym, aby była stabilna obrona, aby zawodnicy z linii pomocy ze sobą współpracowali. Natomiast pamiętajmy o jednym – selekcja to proces ciągły. Są kontuzje, słabsze dyspozycje i musimy mieć piłkarzy na odpowiednim poziomie, którzy będą gotowi do gry.

Jest Pan za rozegraniem meczu ze Szkocją? Niedługo z ich reprezentacją zagramy w eliminacjach mistrzostw Europy i zastanawiamy się, czy jest sens grania tego spotkania. Kapitan reprezentacji Szkocji Scott Brown powiedział mi, że obie reprezentacje być może będą starały się coś ukryć. Będzie Pan chciał coś ukryć, czy rzuci karty na stół?

Z pewnością zagramy na całego. Nie ma co dyskutować, polemizować na ten temat. Jedyne, co możemy ukryć, to stałe fragmenty gry. Wiadomo, że na mecze eliminacyjne będą przygotowane inne warianty rozegrania, natomiast w dalszym ciągu to etap przygotowań i zawodnicy muszą pokazać się z jak najlepszej strony. To wymóg, aby być w kadrze na mecze eliminacyjne.

Do kadry wraca Ludovic Obraniak, wraca Kamil Glik. Jest także Arkadiusz Milik. Zaskoczy nas Pan ustawieniem, taktyką, sposobem gry reprezentacji?

Mam nadzieję, że was zaskoczę! My chcemy grać nasze mecze według naszego scenariusza. Pracujemy nad tym. Chcemy wypróbować różne ustawienia personalne. Właśnie to chcemy testować w takich spotkaniach, jak ze Szkocją.
Sebastian Staszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze