Przełamanie Śląska. Gol Paixao dał wygraną

Piłka nożna
Przełamanie Śląska. Gol Paixao dał wygraną
Gracze Śląska przerwali złą passę / fot. PAP

Śląsk Wrocław przełamał fatalną serię ośmiu meczów bez zwycięstwa. Wrocławianie pokonali na wyjeździe Cracovią 1:0. Zwycięską bramkę zdobył niezawodny Marco Paixao, który wykorzystał podanie Sylwestra Patejuka w 45. minucie. Była to czwarta porażka z rzędu „Pasów” biorąc pod uwagę mecz z rundy jesiennej.

Po 23. kolejkach Śląsk zajmował w tabeli ligowej 13. miejsce. W ostatnich ośmiu meczach wrocławianie nie odnieśli ani jednej wygranej i mieli zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Po ostatniej porażce z Ruchem Chorzów (2:3) zwolniony został trener Stanislav Levy, a jego miejsce zajął Pawłowski.

Cracovia przed potyczką ze Śląskiem znajdowała się na 10-ątej lokacie. Podopieczni Wojciecha Stawowego w trzech ostatnich meczach ligowych ponieśli trzy porażki. W poprzedniej kolejce „Pasy” uległy w batalii derbowej Wiśle Kraków 1:3.

Dwie okazje „Pasów”. Śląsk bez sytuacji


Pierwszy kwadrans spotkania był w wykonaniu obu zespołów był niemrawy. Brakowało przede wszystkim składnych akcji i sytuacji podbramkowych. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a tempo rozgrywania piłki delikatnie mówiąc nie porywało kibiców. Dopiero w 20. minucie gospodarze wykreowali dogodną okazję do strzelenia bramki. Saidi Ntibazonkiza i Sebastian Steblecki rozmontowali defensywę przyjezdnych, ale strzał tego drugiego zawodnika było zbyt lekki, aby pokonać Mariana Kelemena. Słowacki bramkarz bez najmniejszych problemów zatrzymał uderzenie 22-letniego pomocnika „Pasów”.

W 29. minucie Rok Straus oddał kąśliwe uderzenie, ale Marian Kelemen końcami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką. Gospodarze zyskali lekką przewagę, ale poza dwoma celnymi strzałami Sebastiana Stebleckiego i Roka Strausa zespół Wojciecha Stawowego nie zagroził do końca pierwszej połowy bramce strzeżonej przez niespełna 35-letniego golkipera wrocławian.

Niezawodny Paixao. Poprzeczka Saidiego


Śląsk pierwsze celne uderzenie oddał dopiero w 45. minucie, ale od razu zostało ono zakończone golem. Strzelcem bramki „do szatni” okazał się najlepszy strzelec wrocławskiej drużyny – Marco Paixao. Portugalczyk po podanie Sylwestra Patejuka zdobył swojego trzynastego gola w rozgrywkach ligowych. Napastnik z Półwyspu Iberyjskiego przed paroma dniami został świeżo upieczonym kapitanem Śląska Wrocław. Niespełna 30-letni gracz zastąpił w tej roli Sebastiana Milę.

Gospodarze po przerwie byli zespołem aktywniejszym. Saidi Ntibazonkiza po blisko godzinie gry zdecydował się na strzał z dystansu. Próba czarnoskórego zawodnika była bliska powodzenia, ale ostatecznie uderzenie gracza Cracovii trafiło w poprzeczkę. Piłkarze Śląska rozsądnie rozgrywali piłkę i nie dopuszczali graczy gospodarzy pod swoją bramkę. „Pasy” nie stworzyły po przerwie stuprocentowej okazji do zdobycia gola kontaktowego. Podopieczni Wojciecha Stawowego w doliczonym czasie gry stworzyli dwie groźne sytuacje pod bramką Mariana Kelemena, ale wynik na stadionie przy ulicy Kałuży już się nie zmienił. Śląsk wraca do Wrocławia z kompletem punktów!

Powiedzieli po meczu

Wojciech Stawowy, trener Cracovii: W przypadku zwycięstwa mieliśmy szansę wrócić do pierwszej ósemki. Po porażce sytuacja się skomplikowała. Może nie ma dużych różnic punktowych, ale atmosfera się zagęszcza. Przegraliśmy trzeci mecz rzędu. Nie powiem, że zabrakło szczęścia. Muszę się uderzyć w piersi. Na pewno sytuacja wymaga szybkiej reakcji. Cała wina za obecną sytuację Cracovii spoczywa na moich barkach. Zdaje sobie sprawę, jakie mogę ponieść konsekwencje.

Tadeusz Pawłowski, trener Śląska: Dziś spotkały się drużyny bez zwycięstwa na wiosnę. W pierwszej połowie Cracovia miała dwie, może trzy bardzo dobre sytuacje, w których świetnie zachował się Marian Kelemen. My graliśmy bardziej ofensywnie niż w ostatnim meczu. Bardzo mi się podołało, że na boisku wystąpił zespół. Nie chcę mówić, że to jest zwycięstwo zasłużone. Wygraliśmy dzięki woli walki, taktycznej dyscyplinie, wspaniałej grze bramkarza. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się dobrze zadebiutować. Jestem wrocławianinem, w tym mieście się wychowałem. Zrobiliśmy pierwszy krok do przodu, ale przed nami jeszcze sporo pracy.

Cracovia – Śląsk Wrocław 0:1 (0:1)

Bramka:
Paixao (45’).

Cracovia: Pilarz – Nykiel, Mikulić, Żytko, Marciniak – Bojlević, Szeliga (58’ Danielewicz), Straus, Steblecki (61’ Dudzić) – Kita (46’ Rakels), Ntibazonkiza.

Śląsk: Kelemen – Ostrowski, Grodzicki, Kokoszka, Dudu – Hateley, Stevanović (89’ Socha), Patejuk (68’ Zieliński), Machaj (74’ Droppa) – Pich, Paixao.

Żółte kartki: Steblecki, Żytko, Danielewicz, Marciniak, Nykiel, Rakels – Pich.

Sędzia: Złotek. 
Adrian Janiuk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze