Kosmiczny Real wygrał z Schalke 3:1. Kto następny w kolejce do pokonania?

Po trudnej pierwszej połowie Real pokonał Schalke 3:1. "Galacticos" do ćwierćfinału Ligi Mistrzów wprowadził Cristiano Ronaldo strzelając dwa gole. Kolejne asysty na swoim koncie zapisał Gareth Bale. Niemcy znów tylko z honorowym trafieniem - golem Tima Hooglanda. Real imponuje, wygrywa i miażdży 9:2 w dwumeczu.
Pierwsza połowa pokazała jednak co innego. Widzieliśmy szybką, ciekawą, kombinacyjną grę z obu stron. Spotkanie zaczęło się jednak wyjątkowo niefortunnie dla jednego z graczy Realu. Jese Rodriguez zaatakowany przez Seada Kolasinaca musiał opuścić boisko na noszach. W 8 minucie zastąpił go walijski napastnik, Gareth Bale. Na boisku fantastycznie współpracował on z Cristano Ronaldo, choć ten drugi zdawał się być mniej widoczny niż zawsze. Madrytczycy nacierali, ale obrona "Górników" była nie do przejścia.
Do czasu, bo 22 minuta przyniosła pierwszą bramkę gościom. CR7 otrzymał świetne podanie od Bale'a i z zimną krwią wykorzystał sytuację. 6 minut później mogło być 2:0 dla przyjezdnych, jednak Alvaro Morata nie wpakował futbolówki z najbliższej odległości do siatki. Dogrywał do niego po fantastycznym rajdzie Bale.
Real cały czas atakował, lecz brakowało albo ostatniego podania, albo wykończenia akcji. "Los Blancos" dominowali optycznie i fizycznie. Schalke Gelsenkirchen wróciło z dalekiej podróży w 31 minucie spotkania. Widząc lukę w ustawieniu obrońców drużyny z Hiszpanii, na próbę oddania strzału z ponad 20 metrów zdecydował się Tim Hoogland. Piłkę przeciął Sergio Ramos, a Iker Casillas mógł tylko bezradnie patrzeć na piłkę, która go mija i wpada do bramki.
Niemcy chcieli iść za ciosem, lecz niewiele brakowało, żeby kilka minut później przegrywali. Kapitalnym refleksem przy potężnym strzale Isco popisał się golkiper gospodarzy, Ralf Fahrmann. Zespół z Niemiec miał niemalże stuprocentową okazję, aby wyjść na prowadzenie w 40 minucie, ale Klaas-Jan Huntelaar nie wykorzystał w polu karnym dokładnego podania Maxa Meyera.
Ostatnie słowo w pierwszej odsłonie gry należało do graczy Schalke 04. Jens Kellner chcąc wykorzystać to, że jego podopieczni są "w gazie", nakazał im grać ofensywnie i próbować swojego szczęścia strzelając z dystansu. Strzały oddawali Chinedu Obasi, Julian Draxler oraz Huntelaar ale ich celowniki były rozregulowane. Ci dwaj ostatni mogli dać nawet swojej drużynie prowadzenie, ale strzał Holendra minął poprzeczkę.
Na początku pierwszej połowy po dośrodkowaniu Isco CR7 próbował zaskoczyć Fahrmanna strzałem głową, lecz ten instynktownie sparował piłkę. 3 minuty później "Galaktyczni" powinni strzelić gola. W kapitalnej sytuacji po podaniu Ronaldo znalazł się Isco, jednak znów lepszy okazał się bramkarz Schalke.
Na kwadrans przed końcem Hiszpanie prowadzili już 3:1. Pierwszą bramkę strzelił Ronaldo, a asystował mu Bale. Drugiego goal strzelił Morata po podaniu Bale'a. W ciągu minuty Ronaldo dołożył 13 trafienie w rozgrywkach, a Walijczyk zanotował kolejne asysty. Trener Schalke próbował dać impuls do gry wprowadzając Anthoniego Annana w miejsce zmęczonego Kaana Ayhana, ale ta zmiana niewiele wniosła do gry. Real z kosekwencją godną mistrza dążył do wypracowania kolejnych okazji strzeleckich. Kiks Bale'a, słupek Ronaldo i totalnie nieudany strzał Isco w ostatnich 10 minutach spotkania pokazały wielki potencjał wielkiego Realu.
Mimo druzgocącego wyniku dwumeczu 9:2 kibice Schalke pięknie dopingowali swoich ulubieńców. Nawet po zupełnie nieudanych próbach. Zespół z Niemiec nie wygrał, ale pokazał, że potrafi grać na najwyższym europejskim poziomie. Niestety energii, pomysłu i chęci starczyło tylko na pierwszą połowę spotkania. Real 1/8 finału wygrał niewątpliwie zasłużenie i pokazał piłkarskiemu światu, że jest gotów sięgnąć po Puchar Ligi Mistrzów.
Real Madryt - Schalke Gelsenkirchen 3:1 (1:1)
Bramki: dla Realu - Cristiano Ronaldo (21, 74), Alvaro Morata (75); dla Schalke - Tim Hoogland (31)
Real: Iker Casillas - Nacho, Raphael Varane, Sergio Ramos (70-Daniel Carvajal), Fabio Coentrao - Asier Illarramendi, Xabi Alonso (46-Casemiro), Isco - Jese (8-Gareth Bale), Alvaro Morata, Cristiano Ronaldo
Schalke: Ralf Faehrmann - Tim Hoogland, Benedikt Hoewedes (58-Kyriakos Papadopoulos), Joel Matip, Sead Kolasinac - Chinedu Obasi, Kaan Ayhan (81-Anthony Annan), Max Meyer, Roman Neustaedter, Julian Draxler - Klaas-Jan Huntelaar (46-Adam Szalai)
Sędzia: Siergiej Karasiew (Rosja)
Komentarze