Statystyki przemawiają za Barceloną

Przed nami kolejne Gran Derbi Europy. Barcelona przyjedzie na Estadio Santiago Bernabeu zmniejszyć straty do liderującego Realu. Gospodarze niedzielnej konfrontacji w obecnym sezonie osiągnęli formie jakiej oczekują kibice i „mózgi decyzyjne” „Królewskich”. Barcelona natomiast wydaje się być na krzywej opadającej. Czy to oznacza, że gospodarze wygrają z piłkarzami „Blaugrany”? Niekoniecznie.
Statystyki ostatnich meczów na Santiago Bernabeu zdecydowanie przemawiają za gośćmi. Pięć zwycięstw „dumy Katalonii”, trzy remisy i tylko dwie przegrane pokazują, że ostatnimi czasy Madryt dobrze kojarzy się aktualnemu mistrzowi Hiszpanii. Również trener królewskich Carlo Ancelotti nie ma się czym chwalić jeśli chodzi o mecze z „Barcą” Będąc trenerem Parmy, Juventusu, Milanu, Chelsea czy PSG spotykał się z niedzielnym rywalem siedmiokrotnie. Trzy porażki, trzy remisy i tylko jedno zwycięstwo „rzucać na kolana nie mogą”.
Barca najlepiej gra z… najlepszymi
Innym czynnikiem przemawiającym za Barceloną są wyniki osiągane przez dumę Katalonii z drużynami „jakościowymi”. Piłkarze Gerardo Martino „potrafią” przegrać z dużo niżej notowanym rywalem jak choćby Realem Valladolid, ale jeżeli dochodzi do starcia z drużynami z europejskiego topu prezentują się w tym sezonie bez zarzutu. O sile Blaugrany w obecnych rozgrywkach przekonał się już choćby Real przegrywając na Camp Nou w lidze, czy Manchester City , który poległ w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Po raz pierwszy od wielu tygodni Gerardo Martini będzie miał do dyspozycji wszystkich najlepszych piłkarzy, to tez jest czynnik, który może zadecydować o ewentualnym zwycięstwie gości.
Messi równie dobry jak Ronaldo. A może lepszy?
W meczu Realu z Barceloną wiele zależeć będzie od indywidualności. Cristiano Ronaldo w obecnym sezonie zdobył 25 bramek, średnia goli na mecz Portugalczyka w obecnym sezonie to 1,1 trafienie, co dale bramkę co 88 minut. Imponujące!
Jednak statystyki Lionela Messiego nie są wcale wiele gorsze. Argentyńczyk w 21 meczach zdobył 18 bramek, co daje średnią 0,9 trafienia na mecz, czyli Messi strzela gola średnio co 92 minuty. Biorąc pod uwagę, że piłkarz „Dumy Katalonii” długo leczył kontuzje i dopiero niedawno wrócił na boisko, to i tak można uznać je za imponujące. W kilku spotkaniach jak choćby przeciwko Sevilli czy ostatnio z Osasuną gwiazda Barcy pokazała już przebłyski wielkiej formy. Na Santiago Bernabeu może ona „eksplodować”.
Atak pozycyjny lepszy niż kontra?
Konfrontacja Realu z Barceloną to również starcie dwóch różnych stylów gry. Długie i umiejętne utrzymanie się przy piłce to podstawa filozofii gry Barcelony według, której posiadanie piłki uniemożliwia strzelenie gola rywalowi.
Real Madryt bazuje natomiast na szybkim „otwieraniu” gry po przechwycie i elemencie zaskoczenia źle ustawionego w obronie przeciwnika.
Który wariant w niedziele zatriumfuje? , która z wielkich gwiazd będzie błyszczała?, wreszcie który z wielkich klubów będzie „rządził” w Hiszpanii a może w całej Europie przez kolejne miesiące?
W niedzielnym meczu o zwycięstwie mogą decydować detale takie jak dyspozycja dnia piłkarzy czy sędziego. Faworytem przed spotkaniem wydają się jednak „Królewscy”, ale jak zapowiadają piłkarze „dumy Katalonii” – w niedziele zobaczymy najlepszą wersje Barcelony, która po raz kolejny „uciszy” Estadio Santiago Bernabeu. I myślę, że można im wierzyć.
Barca najlepiej gra z… najlepszymi
Innym czynnikiem przemawiającym za Barceloną są wyniki osiągane przez dumę Katalonii z drużynami „jakościowymi”. Piłkarze Gerardo Martino „potrafią” przegrać z dużo niżej notowanym rywalem jak choćby Realem Valladolid, ale jeżeli dochodzi do starcia z drużynami z europejskiego topu prezentują się w tym sezonie bez zarzutu. O sile Blaugrany w obecnych rozgrywkach przekonał się już choćby Real przegrywając na Camp Nou w lidze, czy Manchester City , który poległ w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Po raz pierwszy od wielu tygodni Gerardo Martini będzie miał do dyspozycji wszystkich najlepszych piłkarzy, to tez jest czynnik, który może zadecydować o ewentualnym zwycięstwie gości.
Messi równie dobry jak Ronaldo. A może lepszy?
W meczu Realu z Barceloną wiele zależeć będzie od indywidualności. Cristiano Ronaldo w obecnym sezonie zdobył 25 bramek, średnia goli na mecz Portugalczyka w obecnym sezonie to 1,1 trafienie, co dale bramkę co 88 minut. Imponujące!
Jednak statystyki Lionela Messiego nie są wcale wiele gorsze. Argentyńczyk w 21 meczach zdobył 18 bramek, co daje średnią 0,9 trafienia na mecz, czyli Messi strzela gola średnio co 92 minuty. Biorąc pod uwagę, że piłkarz „Dumy Katalonii” długo leczył kontuzje i dopiero niedawno wrócił na boisko, to i tak można uznać je za imponujące. W kilku spotkaniach jak choćby przeciwko Sevilli czy ostatnio z Osasuną gwiazda Barcy pokazała już przebłyski wielkiej formy. Na Santiago Bernabeu może ona „eksplodować”.
Atak pozycyjny lepszy niż kontra?
Konfrontacja Realu z Barceloną to również starcie dwóch różnych stylów gry. Długie i umiejętne utrzymanie się przy piłce to podstawa filozofii gry Barcelony według, której posiadanie piłki uniemożliwia strzelenie gola rywalowi.
Real Madryt bazuje natomiast na szybkim „otwieraniu” gry po przechwycie i elemencie zaskoczenia źle ustawionego w obronie przeciwnika.
Który wariant w niedziele zatriumfuje? , która z wielkich gwiazd będzie błyszczała?, wreszcie który z wielkich klubów będzie „rządził” w Hiszpanii a może w całej Europie przez kolejne miesiące?
W niedzielnym meczu o zwycięstwie mogą decydować detale takie jak dyspozycja dnia piłkarzy czy sędziego. Faworytem przed spotkaniem wydają się jednak „Królewscy”, ale jak zapowiadają piłkarze „dumy Katalonii” – w niedziele zobaczymy najlepszą wersje Barcelony, która po raz kolejny „uciszy” Estadio Santiago Bernabeu. I myślę, że można im wierzyć.
Komentarze