Dogrywka CF: Mariusz Rumak typuje "swój" skład reprezentacji Polski

Trener Lecha Poznań Mariusz Rumak był gościem niedzielnej Dogrywki CF. Razem z Mateuszem Borkiem, a także przy udziale stałych ekspertów - Romana Kołtonia oraz Wojciecha Kowalczyka - porozmawiał m.in. o kontuzjach w klubie, przyszłości Dawida Kownackiego, reprezentacji Polski oraz o możliwości pracy w Legii.
Na początku Dogrywki prowadzący Mateusz Borek poprosił Romana Kołtonia, by ten przedstawił pytania od internautów polsatsport.pl. Pierwsze padło od Zdzisława Kuczyńskiego, który spytał trenera Mariusza Rumaka, dlaczego polski piłkarz potrzebuje tyle czasu na przyjęcie piłki.
Szkoleniowiec Lecha zdawał sobie sprawę z tego problemu, lecz zaznaczył, że w jego klubie ma zdecydowanie inne problemy.
- My mamy inne problem. Zawodnicy bardzo często zostają po treningach, nawet jeśli na następny dzień mają mecz. Tak, często muszę ich nawet wyganiać, jeśli przesadzają!
Po chwili przeszedł już do meritum sprawy. – Skoro mówimy o czasie na przyjęcie, to oczywiście jest to kluczowa sprawa. Bardzo często kontrolujemy tę sprawę na treningach. Jednak w porównaniu z Niemcami jesteśmy daleko z tyłu.
- Polski piłkarz potrzebuje naprawdę dużo czasu… - mówił Roman Kołtoń.
- Przedział między 2.3 a 2.5 sekundy – odparł Rumak. Jeśli jadę obejrzeć jakiegoś piłkarza, to ten pierwszy kontakt jest dla mnie bardzo ważny. Kiedy widzę, że zawodnik po podaniu nie gubi piłki, to wiem, że jest on dobry technicznie i mnie interesuje. Jak mu ucieka, to widać że nie jest on na tyle zaawansowany technicznie, jak powinien - odniósł się do tematu szkoleniowiec Lecha.
Rumak: Praca w Legii? Nie odpowiem
Trener wicelidera Ekstraklasy przedstawił także wizję, jaką ma odnośnie swojej drużyny. Dowiedzieliśmy się, że najdłużej pracujący trener w naszej lidze stawia na agresywny pressing.
- Zdecydowanie idziemy w stronę jak najszybszego odbioru piłki. Chcemy to robić jak najbliżej bramki rywala. Pamiętam, jak z Wisłą czy z Ruchem wykonywaliśmy te zalecenia. Niestety, są mecze, kiedy wracamy do podstaw, więc wtedy trzeba przypomnieć piłkarzom, że trzeba wyjść wyżej.
Kolejną kwestią były kontuzje. Łukasz Olszewski z Biłgoraju spytał, skąd jest tyle urazów w zespole Lecha. Roman Kołtoń dopytał, czy może było to spowodowane źle przepracowanym okresem przygotowawczym.
- Wiele czasów poświęciliśmy na diagnozę. Popełniliśmy wiele błędów. Mieliśmy doświadczenie z poprzedniego okresu przygotowawczego. Było kilka zabiegów, po których piłkarz po 3 do 5. tygodni powinien być gotowy. Mięśniowych urazów było niewiele. Przepracowaliśmy ten etap w grupie około 18. zawodników. Weźmy na przykład Kebę Ceesaya – grał, choć nie był przystosowany do gry. Proces dochodzenia do zdrowia nie był normalny.
Trener Rumak jest też zwolennikiem reformy, w której kluby Ekstraklasy rozegrają po 37 meczów w sezonie. – To dobra sprawa. Każdy punkt jest ważny, piłkarze są pod większą presją, mecze są rozgrywane o stawkę.
Nie na każde pytanie znalazł jednak odpowiedź. Zapytany, czy przyjąłby propozycję pracy w Legii, stwierdził, że jest to jedna z nielicznych kwestii, na które się nie wypowie.
Kownacki i rola trenera
Kolejne pytanie dotyczyło Dawida Kownackiego. Czy może zostać gwiazdą na miarę Roberta Lewandowskiego? Dzisiejszy gość Cafe Futbol widzi w 17-latku wielkiego zawodnika, który ma ogromną szansę na karierę. Nawet europejską.
- Potencjał ma ogromny. Najwięcej zależy oczywiście od niego. Ma talent, ma charakter. Istotną kwestią będą też ludzi, którymi będzie się otaczał. Wzloty i upadki to rzecz oczywista. Oby wytrzymał krytykę, nawet jak będzie mu się gotowało w głowie – stwierdził opiekun „Kolejorza”.
Z kolei Krystian Robak dopytywał Rumaka, na temat roli trenera piłkarskiego w Europie. Czy rzeczywiście ma taki wielki wpływ na losy meczów?
- Ktoś mi kiedyś powiedział mądrą rzecz; trener to najważniejsza osoba w klubie! Trener ma duży wpływ, ale bym nie przeceniał. Nie powiem konkretnie, jak wiele zależy, może to 70, może 80%. Mogę podać na przykładzie najlepszej dla mnie drużyny Europy, czyli Bayernu Monachium. Miałem wątpliwości, czy Pep Guardiola to odpowiednia osoba dla niemieckiej piłki, czy to środowisko jest na niego przygotowane. Jak się okazało przyszedł, stworzył, to wszystko funkcjonuje. Nie bał się decyzji, np. odnośnie Philippa Lahma.
Reprezentacja według Rumaka
Jedną z ostatnich kwestii była reprezentacja Polski, a konkretni jej wyjściowy skład. Ten temat wywołał Marcin Lampkowski, który na łamach polsatsport.pl spytał szkoleniowca poznaniaków o podstawowe zestawienie kadry Adama Nawałki.
- W bramce potrzebujemy kogoś doświadczonego z charakterem… - rzucił Rumak. Wszystko stało się jasne. A więc Artur Boruc…
- Prawa obrona bez dyskusji. Choć zmiennik Piszczkowi by się przydał. Stoperzy to duże wyzwanie, któremu Adam Nawałka musi podołać. Osobiście stawiałbym na zawodników grających, o ile byłoby to możliwe.
Mateusz Borek dopytywał. – A więc mamy Kamila Glika? Kto do niego?
- Dobrze w Krasnodarze gra Artur Jędrzejczyk. Co do lewej strony, to myślę, że mając Piszczka na prawej stronie, nie potrzebujemy tak ofensywnie usposobionego zawodnika na drugiej stronie. Niech on będzie dobry w defensywie, a atakowanie zostawmy piłkarzowi Borusii.
Roman Kołtoń przeszedł do tematu pomocników. Tutaj także często toczy się dyskusja – głównie na temat tych przed stoperami. Czy powinny to być dwie typowe „szóstki” czy może zamiast jednego z nich powinien grać ktoś bardziej ofensywny.
- Miejmy dwie sprawne „szóstki”, skoro mamy Piszczka na prawej obronie. Tylko takich, którzy też potrafią zrobić coś do przodu. Eugen Polanski ro dobry zawodnik, Grzegorz Krychowiak regularnie gra.
Opiekun „Kolejorza” widzi Roberta Lewandowskiego na środku ataku. Żałował też, że swoich szans nie otrzymuje Piotr Zieliński, który ma predyspozycje do gry kombinacyjnej. – Postawiłbym też na polskie skrzydła, np. Sobota czy Rybus.
Najbardziej ceniony piłkarz
Czy trener Lecha widziałby w reprezentacji kogoś z własnej drużyny? Było to trudne pytanie, lecz starał się odpowiadać bardzo dyplomatycznie. Ostatecznie dowiedzieliśmy się, że za kilka lat Łukasz Teodorczyk ma duże szanse, by coś znaczyć w kadrze. Jednocześnie dodał, że skoro teraz królem strzelców jest Marcin Robak, to w nie ma nic dziwnego, że jest powoływany do kadry. Odniósł się też do młodzieżówki oraz do tego, którego piłkarza z ligi ceni najbardziej.
- Zawodnicy grający w U-21 zasługują na uwagę. Kamiński może i teraz nie gra dobrze, ale to mu pomoże. Ma potencjał. Dodam też reprezentacja to zespół. Potrzeba w niej charyzmatycznych postaci. Zawodnik może być słabszy, ale charakterem nadrobi brak umiejętności. Mnie osobiście bardzo podoba się Michał Masłowski. Zawsze, jak analizujemy graczy rywala, to zwracamy na niego uwagę.
- I ja się pod tym podpisuje – zakończył Dogrywkę Mateusz Borek.
Szkoleniowiec Lecha zdawał sobie sprawę z tego problemu, lecz zaznaczył, że w jego klubie ma zdecydowanie inne problemy.
- My mamy inne problem. Zawodnicy bardzo często zostają po treningach, nawet jeśli na następny dzień mają mecz. Tak, często muszę ich nawet wyganiać, jeśli przesadzają!
Po chwili przeszedł już do meritum sprawy. – Skoro mówimy o czasie na przyjęcie, to oczywiście jest to kluczowa sprawa. Bardzo często kontrolujemy tę sprawę na treningach. Jednak w porównaniu z Niemcami jesteśmy daleko z tyłu.
- Polski piłkarz potrzebuje naprawdę dużo czasu… - mówił Roman Kołtoń.
- Przedział między 2.3 a 2.5 sekundy – odparł Rumak. Jeśli jadę obejrzeć jakiegoś piłkarza, to ten pierwszy kontakt jest dla mnie bardzo ważny. Kiedy widzę, że zawodnik po podaniu nie gubi piłki, to wiem, że jest on dobry technicznie i mnie interesuje. Jak mu ucieka, to widać że nie jest on na tyle zaawansowany technicznie, jak powinien - odniósł się do tematu szkoleniowiec Lecha.
Rumak: Praca w Legii? Nie odpowiem
Trener wicelidera Ekstraklasy przedstawił także wizję, jaką ma odnośnie swojej drużyny. Dowiedzieliśmy się, że najdłużej pracujący trener w naszej lidze stawia na agresywny pressing.
- Zdecydowanie idziemy w stronę jak najszybszego odbioru piłki. Chcemy to robić jak najbliżej bramki rywala. Pamiętam, jak z Wisłą czy z Ruchem wykonywaliśmy te zalecenia. Niestety, są mecze, kiedy wracamy do podstaw, więc wtedy trzeba przypomnieć piłkarzom, że trzeba wyjść wyżej.
Kolejną kwestią były kontuzje. Łukasz Olszewski z Biłgoraju spytał, skąd jest tyle urazów w zespole Lecha. Roman Kołtoń dopytał, czy może było to spowodowane źle przepracowanym okresem przygotowawczym.
- Wiele czasów poświęciliśmy na diagnozę. Popełniliśmy wiele błędów. Mieliśmy doświadczenie z poprzedniego okresu przygotowawczego. Było kilka zabiegów, po których piłkarz po 3 do 5. tygodni powinien być gotowy. Mięśniowych urazów było niewiele. Przepracowaliśmy ten etap w grupie około 18. zawodników. Weźmy na przykład Kebę Ceesaya – grał, choć nie był przystosowany do gry. Proces dochodzenia do zdrowia nie był normalny.
Trener Rumak jest też zwolennikiem reformy, w której kluby Ekstraklasy rozegrają po 37 meczów w sezonie. – To dobra sprawa. Każdy punkt jest ważny, piłkarze są pod większą presją, mecze są rozgrywane o stawkę.
Nie na każde pytanie znalazł jednak odpowiedź. Zapytany, czy przyjąłby propozycję pracy w Legii, stwierdził, że jest to jedna z nielicznych kwestii, na które się nie wypowie.
Kownacki i rola trenera
Kolejne pytanie dotyczyło Dawida Kownackiego. Czy może zostać gwiazdą na miarę Roberta Lewandowskiego? Dzisiejszy gość Cafe Futbol widzi w 17-latku wielkiego zawodnika, który ma ogromną szansę na karierę. Nawet europejską.
- Potencjał ma ogromny. Najwięcej zależy oczywiście od niego. Ma talent, ma charakter. Istotną kwestią będą też ludzi, którymi będzie się otaczał. Wzloty i upadki to rzecz oczywista. Oby wytrzymał krytykę, nawet jak będzie mu się gotowało w głowie – stwierdził opiekun „Kolejorza”.
Z kolei Krystian Robak dopytywał Rumaka, na temat roli trenera piłkarskiego w Europie. Czy rzeczywiście ma taki wielki wpływ na losy meczów?
- Ktoś mi kiedyś powiedział mądrą rzecz; trener to najważniejsza osoba w klubie! Trener ma duży wpływ, ale bym nie przeceniał. Nie powiem konkretnie, jak wiele zależy, może to 70, może 80%. Mogę podać na przykładzie najlepszej dla mnie drużyny Europy, czyli Bayernu Monachium. Miałem wątpliwości, czy Pep Guardiola to odpowiednia osoba dla niemieckiej piłki, czy to środowisko jest na niego przygotowane. Jak się okazało przyszedł, stworzył, to wszystko funkcjonuje. Nie bał się decyzji, np. odnośnie Philippa Lahma.
Reprezentacja według Rumaka
Jedną z ostatnich kwestii była reprezentacja Polski, a konkretni jej wyjściowy skład. Ten temat wywołał Marcin Lampkowski, który na łamach polsatsport.pl spytał szkoleniowca poznaniaków o podstawowe zestawienie kadry Adama Nawałki.
- W bramce potrzebujemy kogoś doświadczonego z charakterem… - rzucił Rumak. Wszystko stało się jasne. A więc Artur Boruc…
- Prawa obrona bez dyskusji. Choć zmiennik Piszczkowi by się przydał. Stoperzy to duże wyzwanie, któremu Adam Nawałka musi podołać. Osobiście stawiałbym na zawodników grających, o ile byłoby to możliwe.
Mateusz Borek dopytywał. – A więc mamy Kamila Glika? Kto do niego?
- Dobrze w Krasnodarze gra Artur Jędrzejczyk. Co do lewej strony, to myślę, że mając Piszczka na prawej stronie, nie potrzebujemy tak ofensywnie usposobionego zawodnika na drugiej stronie. Niech on będzie dobry w defensywie, a atakowanie zostawmy piłkarzowi Borusii.
Roman Kołtoń przeszedł do tematu pomocników. Tutaj także często toczy się dyskusja – głównie na temat tych przed stoperami. Czy powinny to być dwie typowe „szóstki” czy może zamiast jednego z nich powinien grać ktoś bardziej ofensywny.
- Miejmy dwie sprawne „szóstki”, skoro mamy Piszczka na prawej obronie. Tylko takich, którzy też potrafią zrobić coś do przodu. Eugen Polanski ro dobry zawodnik, Grzegorz Krychowiak regularnie gra.
Opiekun „Kolejorza” widzi Roberta Lewandowskiego na środku ataku. Żałował też, że swoich szans nie otrzymuje Piotr Zieliński, który ma predyspozycje do gry kombinacyjnej. – Postawiłbym też na polskie skrzydła, np. Sobota czy Rybus.
Najbardziej ceniony piłkarz
Czy trener Lecha widziałby w reprezentacji kogoś z własnej drużyny? Było to trudne pytanie, lecz starał się odpowiadać bardzo dyplomatycznie. Ostatecznie dowiedzieliśmy się, że za kilka lat Łukasz Teodorczyk ma duże szanse, by coś znaczyć w kadrze. Jednocześnie dodał, że skoro teraz królem strzelców jest Marcin Robak, to w nie ma nic dziwnego, że jest powoływany do kadry. Odniósł się też do młodzieżówki oraz do tego, którego piłkarza z ligi ceni najbardziej.
- Zawodnicy grający w U-21 zasługują na uwagę. Kamiński może i teraz nie gra dobrze, ale to mu pomoże. Ma potencjał. Dodam też reprezentacja to zespół. Potrzeba w niej charyzmatycznych postaci. Zawodnik może być słabszy, ale charakterem nadrobi brak umiejętności. Mnie osobiście bardzo podoba się Michał Masłowski. Zawsze, jak analizujemy graczy rywala, to zwracamy na niego uwagę.
- I ja się pod tym podpisuje – zakończył Dogrywkę Mateusz Borek.
Komentarze