Janowicz prowadził, ale nie dał rady. Polacy przegrali, baraż dla Chorwatów

Tenis
Janowicz prowadził, ale nie dał rady. Polacy przegrali, baraż dla Chorwatów
Jerzy Janowicz przegrał w Warszawie dwa mecze /fot. PAP

Znowu dreszczowiec, znowu porażka. Jerzy Janowicz przegrał na warszawskim Torwarze z Marinem Ciliciem co oznacza, że Polska została pokonana przez Chorwację 3:1 w spotkaniu drugiej rundy Grupy I Strefy Euro-afrykańskiej Pucharu Davisa. I to rywale dostali się do barażu dającego szansę awansu do elity.

Janowicz ten mecz musiał wygrać, Polska przegrywała przecież 1:2.

Pojedynek z Chorwatami - odbywający się od piątku na warszawskim Torwarze - zaczął się od porażki Michał Przysiężnego z Ciliciem (1:6, 4:6, 4:6). Polak to 73. rakieta świata, Chorwat 26., więc wynik zaskoczeniem nie był. Punkt dla biało-czerwonych miał zdobyć Janowicz - on, 21. zawodnik na liście ATP, mierzył się w swoim pierwszym meczu z Borną Coriciem, 17-latkiem zajmującym na tej liście miejsce 295, którego największym sukcesem jest triumf w juniorskim US Open 2012. Niestety, Janowicz szokująco przegrał (6:2, 2:6, 5:7, 7:5, 4:6). - Będę potrzebował jeszcze kilku godzin, by przeanalizować to spotkane. Grało mi się fajnie, dobrze się czułem, ale miałem wrażenie, że wszystkie siły ponadludzkie są przeciwko mnie. Czasem takie spotkania się zdarzają - mówił pokonany.

Kapitan reprezentacji Polski Radosław Szymanik przyznał, że nie był przygotowany na taki scenariusz. - Wierzyłem, że po pierwszym dniu zmagań będzie 2:0. Widziałem, jak Jurek i Michał trenowali - opowiadał.

Te dwie porażki oznaczały, że debel Marcin Matkowski, Mariusz Fyrstenberg w sobotę zagra o wszystko. Oni na słabszy dzień nie mogli sobie pozwolić. Ich rywalami byli Marin Draganja i Mate Pavić. - Obecnie to chyba najsilniejsze z możliwych deblowych ustawień w reprezentacji Chorwacji - stwierdził Fyrstenberg.

Polacy uporali się z rywalami w pięciu setach, po ponad trzech i pół godzinie walki. - Wiedziałem, że bardzo dobrze radzą sobie na szybkiej nawierzchni, ale nie spodziewałem się, że aż tak. Widać było, że grają na luzie, pamiętając, że w całym spotkaniu jest 2:0 - przyznał Matkowski. I zaznaczył, że teraz czas na Janowicza. - Jestem pewny, że z Ciliciem zagra na swoim normalnym poziomie, wygra i wyciągnie wynik na 2:2. Wtedy wszystko zacznie się od nowa.

Janowicz i Cilić spotkali się wcześniej raz - dwa lata temu w Paryżu. Górą był wtedy Polak. W tym roku znacznie pewniejszy na korcie jest jednak Chorwat, który wygrał dwie imprezy ATP. Polak nie dotarł w tym czasie do żadnego finału, no i ta porażka, już w Warszawie, z Coriciem... Nie zwracał na to uwagi - i słusznie. Mówił, że wie, co ma robić.

Była walka, było pięć setów. Janowicz wygrywał już 2:0, chociaż w tym drugim secie, w tie breaku, zrobiło się 1:5. I  dał radę  przeciągnąć wynik na swoją stronę! W decydującej partii, przy stanie 3:3, Cilić miał break pointa. Wykorzystał go - Janowicz wpakował piłkę w siatkę. A mecz przegrał po dwóch z rzędu podwójnych błędach  serwisowych.

Polacy nigdy nie awansowali do Grupy Światowej Pucharu Davisa. Chorwaci w zmaganiach elity zadebiutowali w 1995 roku, a potem występowali w niej w latach 2002-2007 i 2009-2013. Dziewięć lat temu zdobyli to trofeum.

Na zakończenie zmagań mieli jeszcze zagrać Przysiężny i Corić. Ponieważ zwycięstwo Cilicia rozstrzygnęło losy awansu do barażu, z tego ostatniego pojedynku zrezygnowano.

Wynik meczu drugiej rundy Grupy I Strefy Euro-afrykańskiej Pucharu Davisa:

Polska - Chorwacja 1:3

niedziela

Jerzy Janowicz - Marin Cilić 6:3, 7:6 (7-5), 4:6, 1:6, 3:6

sobota
Mariusz Fyrstenberg, Marcin Matkowski - Marin Draganja, Mate Pavić 6:7 (1-7), 7:6 (7-4), 4:6, 7:6 (7-2), 6:4

piątek
Michał Przysiężny - Marin Cilić 1:6, 4:6, 4:6
Jerzy Janowicz - Borna Corić 6:2, 2:6, 5:7, 7:5, 4:6
Rafał Kazimierczak, Polsat Sport, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze